Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start Artykuły Jak wszystkie zwierzęta mogły pomieścić się na Arce Noego?

Jak wszystkie zwierzęta mogły pomieścić się na Arce Noego?

Wielu sceptyków twierdzi, iż Biblia musi się mylić, ponieważ ich zdaniem arka Noego nie mogła pomieścić wszystkich rozmaitych typów zwierząt. [1] To przekonało niektórych chrześcijan, by zanegować Potop z Księgi Rodzaju albo wierzyć, że był on jedynie lokalnym potopem, dotyczącym względnie niewielkiej ilości miejscowych zwierząt. Ale zwykle nie przeprowadzali oni żadnych obliczeń. Z drugiej strony klasyczna kreacjonistyczna książka The Genesis Flood zawierała szczegółową analizę już w 1961 roku. [2]

Bardziej szczegółowym i uaktualnionym studium technicznym tej i wielu innych kwestii jest książka Johna Woodmorappe'ego pt. Noah's Ark: a Feasibility Study Prezentowany artykuł oparty jest na materiale z tej książki oraz kilku niezależnych obliczeniach. Istnieją dwa pytania, jakie należy zadać:

  • Jak wiele typów zwierząt musiał Noe wziąć na pokład Arki?
  • Czy objętość Arki była wystarczająco duża, by pomieścić wszystkie konieczne typy?

Jak wiele typów zwierząt musiał Noe wziąć na pokład Arki?

Istotne fragmenty pochodzą z Księgi Rodzaju 6:19-20 i 7:2-3.

Księga Rodzaju 6:19-20:

Spośród wszystkich istot żyjących wprowadź do arki po parze, samca i samicę, aby ocalały wraz z tobą od zagłady. Z każdego gatunku ptactwa, bydła i płazu ziemnego po parze; niechaj wejdą do ciebie, aby nie wyginęły.

Księga Rodzaju 7:2-3:

Z wszelkich zwierząt czystych weź z sobą siedem samców i siedem samic, ze zwierząt zaś nieczystych po jednej parze: samca i samicę; również i z ptactwa - po siedem samców i po siedem samic, aby w ten sposób zachować ich potomstwo dla całej ziemi.

W oryginalnym języku hebrajskim słowo, które zostało w powyższych cytatach przetłumaczone jako "bydło" i "zwierzę", jest identyczne: behemah i odnosi się ogólnie do lądowych zwierząt kręgowych. Słowem, które zostało przetłumaczone jako "płaz", jest remes, które ma wiele różnych znaczeń w Piśmie Świętym, ale tutaj prawdopodobnie odnosi się do gadów. [3]

Noe nie musiał zabierać organizmów morskich, [4] ponieważ Potop nie musiał stanowić dla nich zagrożenia. Jednak gwałtowna woda mogła spowodować olbrzymie straty w ich liczebności, co widać w zapisie kopalnym, i wiele gatunków oceanicznych przypuszczalnie wyginęło wskutek Potopu. Jednak jeśli Bóg w Swojej mądrości zdecydował, by nie zachować jakichś oceanicznych stworzeń, nie była to sprawa Noego.

Noe nie musiał również zabierać roślin - wiele z nich mogło przetrwać jako nasiona, a inne mogły przetrwać jako pływające splątane masy roślinności. Wiele owadów i innych bezkręgowców miało wystarczająco małe rozmiary, by przeżyć na tych pływających matach. Potop zniszczył wszystkie lądowe zwierzęta oddychające przez nozdrza za wyjątkiem tych na Arce (Rodz.7:22). Owady nie oddychają przez nozdrza, ale przez niewielkie kanały w ich zewnętrznym szkielecie.

Czyste zwierzęta komentatorzy biblijni są podzieleni w sprawie, czy hebrajski tekst mówi o "siedmiu" czy o "siedmiu parach" każdego typu czystego zwierzęcia. Woodmorappe przyjmuje to drugie rozumienie, aby ile się da pójść na rękę sceptykom biblijnym. Ale olbrzymia większość zwierząt nie jest czysta i była reprezentowana tylko przez dwa okazy. Termin "czyste zwierzę" nie był określony aż do sformułowania Prawa Mojżeszowego. Ale ponieważ Mojżesz był także autorem Księgi Rodzaju, to jeśli przyjmujemy zasadę, iż "Pismo interpretuje Pismo", definicje Prawa Mojżeszowego można zastosować do sytuacji Noego. W rzeczywistości istnieje bardzo niewiele "czystych" zwierząt lądowych wymienionych w Księdze Kapłańskiej 11 i w Księdze Powtórzonego Prawa 14.

Czym jest "rodzaj"? Bóg stworzył wiele różnych typów zwierząt z dużą możliwością zmiany w pewnych granicach. [5] Potomkowie każdego z tych różnych rodzajów, oprócz ludzi, mogą dzisiaj być reprezentowani przez większe grupy niż to, co nazywamy gatunkiem. W większości przypadków gatunki, które wywodzą się z konkretnego początkowego rodzaju, mogą być pogrupowane dzisiaj w ramach tego, co współcześni taksonomiści (biologowie klasyfikujący organizmy) nazywają rodzajem (genus, liczba mnoga: genera).

Powszechna definicja gatunku to grupa organizmów, które mogą się krzyżować dając płodne potomstwo i nie mogą się krzyżować z innymi gatunkami. Jednak większość z tzw. gatunków (w tym oczywiście wszystkie wymarłe gatunki) nie były badane pod kątem, czy i z kim mogą się krzyżować. W rzeczywistości nie tylko znane są skrzyżowania między tzw. gatunkami, ale istnieje wiele przykładów skrzyżowań międzyrodzajowych, tak że biblijny "rodzaj" może niekiedy być tak obszerny jak rodzina. Identyfikowanie biblijnego "rodzaju" z rodzajem, jak go rozumieją biologowie, jest także zgodne z Pismem Świętym, które mówiło o rodzajach w taki sposób, by Izraelici mogli je łatwo rozpoznać bez potrzeby testowania ich reprodukcyjnego oddalenia.

Na przykład konie, zebry i osły prawdopodobnie pochodzą z rodzaju zwierząt nieparzystokopytnych, ponieważ mogą one się krzyżować, chociaż ich potomstwo jest bezpłodne. Psy, wilki, kojoty i szakale przypuszczalne pochodzą też od jednego rodzaju. Wszystkie typy udomowionego bydła (które są zwierzętami czystymi) pochodzą z Aurochs, tak że prawdopodobnie na pokładzie Arki znajdowało się najwyżej siedem (lub czternaście) sztuk bydła. Same Aurochs razem z bizonami i bawołami wodnymi mogą pochodzić od jednego rodzaju. Wiemy, że tygrysy i lwy mogą dawać hybrydy zwane tylwami i lwygrysami, a więc przypuszczalnie pochodzą od tego samego oryginalnego rodzaju.

Woodmorappe obliczył, że około 8,000 rodzajów, w tym wymarłe, czyli około 16,000 egzemplarzy zwierząt musiało być zabrane na pokład. Jeśli chodzi o wymarłe rodzaje, to istnieje wśród niektórych paleontologów tendencja, by nadawać każdemu swojemu nowemu znalezisku nową nazwę rodzajową. Ponieważ jest to arbitralne, więc liczba wymarłych rodzajów jest prawdopodobnie znacznie zawyżona. Weźmy pod uwagę sauropody, które były największymi dinozaurami - grupą wielkich roślinożerców jak Brachiosaurus, Diplodocus, Apatosaurus itd. Zwykle przytacza się 87 sauropodalnych rodzajów, ale tylko 12 jest "dobrze ustalonych". [6]

Powszechnie podnoszonym problemem jest "Jak można było zmieścić wszystkie te olbrzymie dinozaury na Arce?" Przede wszystkim z 668 zakładanych rodzajów dinozaurów tylko 106 ważyło więcej niż dziesięć ton w dojrzałym stanie. Po drugie, jak powiedziano wyżej, liczba rodzajów dinozaurów jest prawdopodobnie bardzo przesadzona. Ale mimo to te właśnie liczby Woodmorappe przyjął, by nie narazić się na zarzuty ze strony sceptyków. Po trzecie, Biblia nie mówi, że zwierzęta były dojrzałe. Największe zwierzęta były przypuszczalnie reprezentowane przez "młodzież", czy nawet jeszcze młodsze egzemplarze. Średni rozmiar wszystkich zwierząt na Arce faktycznie powinien odpowiadać wielkości małego szczura według najnowszych wyliczeń Woodmorappe'ego, podczas gdy tylko 11% miałoby rozmiary większe od owcy.

Innym problemem często podnoszonym przez ateistów i teistycznych ewolucjonistów jest "jak zarazki chorób przetrwały potop?" Jest to ważne pytanie - zakłada ono, że zarazki były tak wyspecjalizowane i zaraźliwe, jak dzisiaj, tak więc wszyscy mieszkańcy Arki musieli być zarażeni każdą chorobą na Ziemi. Ale zarazki były prawdopodobnie trwalsze w przeszłości i dopiero ostatnio utraciły swoją zdolność przeżycia w ciałach różnych gospodarzy lub niezależnie od gospodarzy. Faktycznie nawet obecnie wiele zarazków może przeżyć w owadzich nosicielach lub w zwłokach, czy to w stanie zasuszonym czy zamrożonym, albo może być przenoszonych przez gospodarza nie wywołując choroby. Ostatecznie utrata odporności na chorobę jest zgodna z ogólną degeneracją życia od czasu Upadku. [7]


Czy objętość Arki była wystarczająco wielka, by zmieścić wszystkie konieczne typy?

Arka mierzyła 300x50x30 łokci (Ks. Rodzaju 6:15), to znaczy około 140x23x13,5 metra, a więc jej objętość wyniosła 43 500 m3 Równe to jest objętości 522 standardowych wielkich amerykańskich samochodów transportowych, z których każdy może zabrać 240 owiec.

Jeśli zwierzęta były trzymane w klatkach o średnich rozmiarach 50x50x30 centymetrów, czyli o objętości 75 000 cm3, to 16 000 zwierząt zajęłoby jedynie 1200 m3 czyli 14,4 wspomnianych samochodów. Nawet gdyby milion gatunków owadów musiało znaleźć się na pokładzie, nie stanowiłoby to problemu, ponieważ wymagają one niewiele przestrzeni. Gdyby każdą parę trzymano w klatkach o boku 10 cm, czyli o objętości 1000 cm3, to wszystkie gatunki owadów zajęłyby całkowitą objętość jedynie 1000 m3 czyli dalsze 12 samochodów. Pozostawiłoby to miejsce na pięć pociągów z żywnością po 99 samochodów transportowych każdy, na rodzinę Noego i na "wybiegi" dla zwierząt. Jednak owady nie należą do zakresu słowa behemah lub remes z Księgi Rodzaju 6:19-20, więc tak czy inaczej Noe prawdopodobnie nie zabrał ich na pokład w charakterze pasażerów.

Obliczanie całkowitej objętości jest zabiegiem uczciwym, gdyż pokazuje, że było sporo miejsca na Arce dla zwierząt oraz wiele dodatkowego miejsca na żywność, wewnętrzną strukturę itd. Można było ustawić klatki z żywnością na wierzchu lub w pobliżu (by zminimalizować ilość przenoszonej przez ludzi żywności), wypełniając lepiej przestrzeń Arki, zostawiając nadal wiele miejsca wolnego dla obiegu powietrza. Zastanawiamy się nad sytuacją zagrożenia, a nie nad luksusowym ułożeniem warunków. Chociaż istnieje wiele miejsca potrzebnego dla ruchu zwierząt, sceptycy przesadzali z tymi potrzebami zwierząt.

Nawet gdyby nie można było ustawiać jednej klatki na szczycie drugiej, by zaoszczędzić miejsca na podłodze, nie stanowiłoby to żadnego problemu. Woodmorappe pokazuje na podstawie standardowych zalecanych wymagań dotyczących podłogi dla zwierząt, że wszystkie one łącznie potrzebowałyby mniej niż połowa dostępnej powierzchni podłogi na trzech pokładach Arki. Pozwalało to na zmagazynowanie maksymalnej ilości pożywienia i wody na wierzchu klatek blisko zwierząt.

Wymogi dotyczące żywności

Arka mogłaby przypuszczalnie przewozić sprasowaną i wysuszoną żywność oraz prawdopodobnie mnóstwo koncentratów. Może Noe karmił bydło głównie ziarnem oraz niewielką ilością siana, by miały włókno. Woodmorappe obliczył, że objętość zapasów żywnościowych stanowiłaby jedynie ok. 15% całkowitej objętości Arki. Woda pitna zajęłaby tylko 9,4% tej objętości, ale mogłaby być mniejsza, gdyby zbierano i trzymano w rynnach wodę deszczową.

Wymogi dotyczące odchodów

Wątpliwe, by ludzie musieli czyścić klatki każdego ranka. Mogły one mieć pochyłe podłogi lub podłogi zrobione z listewek, wskutek czego gnój mógł sam spływać i można go było potem spłukiwać (mnóstwo wody dookoła!) albo kompostować przy pomocy robaków, które także mogłyby stanowić dodatkowe źródło pożywienia dla niektórych zwierząt. Bardzo głęboka ściółka może czasami przetrwać przez rok bez potrzeby jakiejś zmiany. Materiał absorbujący (np. trociny, wiórki z miękkiego drewna, a zwłaszcza torf i mech) mógł zmniejszać ilość wilgoci, a przez to i odór.

Hibernacja

Wymagania dotyczące miejsca, odżywiania i odchodów były spełnione, nawet jeśli zwierzęta prowadziły normalny cykl życia dzień-noc. Ale hibernacja jest możliwością, która zredukowałaby jeszcze bardziej te wymogi. To prawda, że Biblia nie wspomina jej, ale to hibernacji nie wyklucza. Niektórzy kreacjoniści sugerują, że Bóg stworzył u zwierząt instynkt do hibernacji właśnie na Arce, ale nie powinniśmy dogmatycznie tego twierdzić.

Niektórzy sceptycy argumentują, że żywność zabierana na pokład wyklucza hibernację, ale niesłusznie. Hibernujące zwierzęta nie śpią przez całą zimę, jak się to powszechnie sądzi, tak że od czasu do czasu nadal potrzebują pożywienia.

Wniosek

Artykuł ten pokazuje, że Biblii można ufać w sprawach, jakie można stestować, w rodzaju Arki Noego. Wielu chrześcijan wierzy, że Biblii można ufać jedynie w sprawach wiary i moralności, a nie w sprawach naukowych. Ale powinniśmy zastanowić się nad tym, co sam Jezus Chrystus powiedział Nikodemowi (Jana 3:12): Jeżeli wam mówię o tym, co jest ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich?

Podobnie jeśli Pismo Święte może się mylić w testowalnych sprawach jak geografia, historia i nauka, dlaczego mamy mu ufać w sprawach takich jak natura Boga i życie po śmierci, które nie są podatne na empiryczne testowanie? Dlatego chrześcijanie powinni być "zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która jest w was" (1P. 3:15), kiedy sceptycy twierdzą, że Biblia niezgodna jest ze znanymi "faktami naukowymi".


Nowa książka!

Chrześcijanie mogą spełnić ten przykaz i odpowiadać na argumenty sceptyków skierowane przeciwko Arce Noego, jeśli przeczytają książkę Johna Woodmorappe'ego pt. Noah's Ark: a Feasibility Study Ta znakomita książka jest najbardziej kompletną analizą, jaką kiedykolwiek opublikowano w sprawie zebrania zwierząt na Arce, troszczenia się o nie i żywienia ich oraz późniejszego rozproszenia na Ziemi. Na przykład niektórzy sceptycy twierdzili, że grunt po Potopie byłby zbyt zasolony, by mogły rosnąć rośliny. Woodmorappe wskazuje, że sól mogła łatwo być spłukana przez wodę deszczową.

Woodmorappe poświęcił siedem lat na tę naukową i systematyczną odpowiedź na potencjalnie wszystkie argumenty skierowane przeciwko Arce, rzekome trudności z ujęciem biblijnym i inne istotne kwestie. Nic tego rodzaju - mocnej obrony Arki wedle ujęcia z Księgi Rodzaju - poprzednio nie napisano.

"Jest to ten rodzaj faktów i szczegółów, które okazują się fascynujące dla dzieci i które stanowią znakomite źródło informacji dla studiów biblijnych i lekcji religii na temat Arki i Potopu. Każdego zainteresowanego odpowiedzią na wiele pytań dotyczących Arki, zwłaszcza pochodzących od sceptyków, zachęcam do przeczytania książki Noah's Ark" [8] Cena książki Woodmorappe'ego wynosi 15 funtów szterlingów i można ją zamówić pod adresem: Creation Science Foundation (UK), P.O. Box 1427, Sevenhampton, Swindon, Wilts., SN6 7UF, United Kingdom; Phone: (01793)512 268; Fax: (01793) 861462.

Jonathan  Sarfati

Przypisy

* Jonathan D. Sarfati otrzymał doktorat z chemii na Victoria University w Wellington, Nowa Zelandia. Jest współautorem artykułów na temat wysokotemperaturowych superprzewodników i pierścienia zawierającego selen, a także cząsteczek o kształcie klatki. Obecnie pracuje dla Creation Science Foundation w Brisbane, Australia. Jest byłym mistrzem Nowej Zelandii w szachach.

[1] Od tłumacza: Porównaj dla przykładu następującą argumentację polskiego antykreacjonisty, która streszcza wszystkie te zarzuty, z którymi Sarfati chce się uporać w tłumaczonym tekście:

J.W.G. Johnson "wylicza, że arka miała wyporność 14,000 ton (sam przyznaje, że był to największy statek kiedykolwiek zbudowany aż do najnowszych czasów, nie zastanawia się jednak nad możliwościami technologicznymi jego budowy), ale mimo swych dużych rozmiarów nie byłaby w stanie pomieścić przedstawicieli wszystkich gatunków zwierząt (35 tys. samych kręgowców!) Johnson przyjmuje zatem, że Noe zabierał osobniki młodociane. Musiał jednak coś zrobić, żeby zwierzęta mięsożerne nie zjadały innych - tu proponuje autor hibernację (sen zimowy). Johnson nie zwrócił jednak uwagi na to, że nieliczni ludzie, pasażerowie arki, byliby bardzo chorzy, ponieważ musieliby przenieść w sobie wszystkie pasożyty trapiące człowieka, bo przecież one także zostały stworzone. A co z wirusami? Czyżby ktoś z rodziny Noego był chory na AIDS? Czytelnik powie w tym miejscu: bzdura! Zgoda, ale takie są konsekwencje literalnego traktowania Księgi Rodzaju" (Andrzej Paszewski, Czy teoria ewolucji naprawdę "się sypie"?, w: Eugeniusz Moczydłowski (red.), Pan Bóg czy dobór naturalny, Megas, Białystok 1994, s. 16-17 [7-23]).

[2] J.C. Whitcomb and H.M. Morris, The Genesis Flood, Phillipsburg, New Jersey, USA, Presbyterian and Reformed Publishing Co., 1961.

[3] A. J. Jones, How Many Animals on the Ark?, Creation Research Society Quarterly 1973, vol. 10, No. 2, s. 6-18.

[4] Najwyższy czas, by niektórzy ateistyczni sceptycy ujawnili jakąś intelektualną uczciwość i naprawdę przeczytali Biblię. Przestaliby wówczas formułować ośmieszające komentarze na temat wielorybów trzepoczących się na kładkach prowadzących do arki i w akwariach w arce.

[5] [6] Powszechnym błędem popełnianym przez ewolucjonistów jest to, że zmienność w ramach rodzaju uważają za dowód ewolucji "od cząstki do człowieka". Przykłady powszechnie cytowane, na przykład ćmy pieprzowe i odporność na antybiotyki u bakterii, są naprawdę przykładami doboru naturalnego Ale dobór to nie ewolucja. Ewolucja wymaga tworzenia nowej informacji, podczas gdy dobór naturalny dzieli i może prowadzić do zmniejszenia się informacji wskutek utraty różnorodności genetycznej. Dobór naturalny może wyjaśnić odmiany, ale nie może wyjaśnić pochodzenia bakterii lub ciem. Jeśli chodzi o ćmy, dobór naturalny jedynie zmienił stosunek ciemnych i jasnych odmian. Oba typy były już obecne w populacji, tak więc nic nowego nie zostało wytworzone. To samo spostrzeżenie obowiązuje w stosunku do różnych ras psów. Selekcjonując jednostki, które są bardzo duże lub bardzo małe, wyhodowano wielkie dogi i chihuahua. Ale te rasy utraciły informację zawartą w genach psów o pewnych wielkościach. Patrz Don Batten, Dogs breeding dogs? That's not evolution!, Creation Ex Nihilo, March-May 1996, vol. 18, No. 2, s. 20-23.

[6] C. Wieland, Diseases on the Ark, Creation Ex Nihilo Technical Journal 1994, vol. 8, No. 1, s. 16-18. Wirusy często stają się bardziej zaraźliwe wskutek przypadkowych mutacji powodujących zmiany w ich otoczkach białkowych. Powoduje to, że antyciała trudniej je rozpoznają, ale nie ma tu wzrostu zawartości informacyjnej, więc nie mamy do czynienia z rzeczywistą ewolucją.

[7] J.S. McIntosh, Sauropoda, w: D.B. Wieshampel et al., The Dinosauria, University of California Press, Berkeley 1992, s. 345.

[8] Reason and Revelation, May 1996, vol. 16, No. 5.

Źródło: Miesięcznik Na początku..., Rok 5, nr 11b(96), s. 338-347, listopad 1997 r. (Jonathan Sarfati, How did all the animals fit on Noah's Ark?, Creation Ex Nihilo, March-May 1997, vol. 19, No. 2, s. 16-19; z jęz. ang. za zgodą Redakcji tłum. Mieczysław Pajewski)

Akcje Dokumentu