Narzędzia osobiste
Jesteś w: Start Artykuły Mitologia stworzenia. Obrońcy darwinizmu posuwają się do tłumienia danych i nauczania jawnych fałszów

Mitologia stworzenia. Obrońcy darwinizmu posuwają się do tłumienia danych i nauczania jawnych fałszów

— filed under:

Wmawia się nam, że to, co powoduje, iż nauka góruje nad innymi formami poznania, to jej samopoprawialność. Ale nie w ten sposób naucza się nauk przyrodniczych w szkołach publicznych, co odkrył Roger DeHart, gdy spróbował nauczać swoich uczniów o ostatnich poprawkach wprowadzanych do teorii neodarwinowskiej.

DeHart, nauczyciel biologii w szkole średniej Burlington-Edison w pobliżu Seattle, Washington, nauczał przez 10 lat świadectw empirycznych przemawiających za i przeciw ewolucjonizmowi. Uczył też o alternatywnej teorii inteligentnego projektu, używając uzupełniającego podręcznika Of Pandas and People. [1] Ze swoją chłopięcą twarzą i gorącymi piwnymi oczami DeHart był popularnym i skutecznym nauczycielem, inscenizując żywe dyskusje w klasie, pomagające uczniom niezależnie myśleć.

Ale dwa lata temu, po skardze pewnego ucznia, ACLU [2] rozpoczęła zastraszanie rady szkolnej groźbami kosztownych procesów sądowych. Krytycy oskarżyli pana DeHarta o nauczanie kreacjonizmu, chociaż uczniowie zaświadczyli, że nie mówił on w klasie o Bogu czy religii. W rzeczywistości przedstawiał on wszystkie sporne sprawy tak obiektywnie, że uczniowie nie byli nawet w stanie orzec, jakie jest jego własne stanowisko. Jednak w 1998 roku nowy superintendent zażądał od DeHarta, by przerwał on i zaniechał nauczania uczniów o inteligentnym projekcie; miał on jednak prawo nadal mówić o problemach, z jakimi styka się neodarwinizm.

Ale w maju 2000 roku zarząd szkoły nałożył jeszcze bardziej drakońskie ograniczenia. DeHart chciał zwrócić uwagę uczniów na ostatnie odkrycia empiryczne, zmuszające neodarwinistów do wycofania się z pewnych twierdzeń i chciał uzyskać aprobatę dla rozpowszechnienia artykułów z czasopism naukowych głównego nurtu, poprawiających stare, nieaktualne już informacje zawarte w podręcznikach. Zdumiewające, ale jego przełożony nie wyraził na to zgody. Krótko mówiąc, taktyka zastraszania zastosowana przez ACLU była tak skuteczna, że DeHart jest zmuszony nauczać karykatury metody naukowej.

Na przykład podręcznik, jakiego DeHart musi używać zgodnie z wymogami szkoły, przedstawia eksperyment Stanleya Millera z 1953 roku jako świadectwo, że składniki życia powstają spontanicznie w "pierwotnej zupie", jaka istniała na dawnej Ziemi. Ale dzisiaj większość biologów odrzuca ten eksperyment jako przestarzały, ponieważ opierał się on na założeniach dotyczących wczesnej atmosfery, o których dzisiaj wiadomo, że są fałszywe. Artykuł w Scientific American opowiada tę historię, jednak szkoła zabroniła DeHartowi opowiedzieć uczniom, jak nauka sama koryguje swoje błędy.

Inny przykład: najbardziej znany przykład doboru naturalnego dotyczy upstrzonej ćmy krępaka brzozowego. Zakłada się tu, że kiedy zanieczyszczenie przemysłowe pociemniło pnie drzew, ptaki mogły dostrzec jaśniejsze ćmy na tle pociemniałych pni, podczas gdy ciemniejsze ćmy wtapiały się w tło, przeżywały i rosła ich liczebność. Jednak niedawny artykuł w The Scientist ujawnia, że ćmy krępaka brzozowego nawet nie siadają na pniach drzew i że zdjęcia pokazywane w podręcznikach zostały zainscenizowane — martwe ćmy przyklejano do pni. Ale szkoła zabroniła DeHartowi korygować fałszywe przekonania u jego uczniów. [3]

W końcu, wiele podręczników ma ilustrację embrionów kręgowców uszeregowanych obok siebie, co ma świadczyć o wspólnym pochodzeniu. Jednak, o czym donosi The American Biology Teacher, biologowie wiedzieli od lat, że rysunki te zostały "podrasowane", aby embriony wyglądały na podobniejsze, niż są w rzeczywistości. DeHart chciał powiedzieć swoim uczniom prawdę, ale urzędnicy szkolni zabronili mu to robić. [4]

Jeśli obrońcy darwinizmu chcą tłumić dane empiryczne i nauczać jawnych fałszów, to znaczy, że są w kłopocie. W kwietniu 2000 roku nauczyciel, który brał udział w pisaniu standardowego podręcznika dla szkół średnich w Albercie, [5] przyznał w pewnej gazecie kanadyjskiej, że on i jego koledzy "mieli świadomość kwestii" odnoszących się do ćmy krępaka brzozowego, gdy pisali swe dzieło. Jednak zdecydowali się pozostawić ten fragment, gdyż — jak wyjaśnił — ma on przekonującą moc ("jest bardzo obrazowy"). Gdy uczniowie podrosną, powiedział, "spojrzą na niego krytycznie".

Innymi słowy, wszystko w porządku, jeśli uczymy fałszywych lub mylących informacji, o ile tylko popierają one neodarwinizm.

A nauczycielom, którzy uczą prawdziwych wiadomości, ogranicza się swobodę ich działalności, a nawet się ich zwalnia. Kevin Haley był profesorem biologii w Oregon Community College aż do wiosny 2000 roku, kiedy administracja uczelni zdecydowała się nie odnawiać z nim kontraktu. Jego jedyne przestępstwo polegało na tym, że ujawniał studentom wady teorii ewolucji.

Darwinizm stał się oficjalnym mitem stworzenia naszej kultury, chronionym przez swoich kapłanów równie dogmatycznie jak zasady religijne. Podejście naukowe z prawdziwego zdarzenia powinno dopuszczać poprawki i alternatywy. Darwinizm i teoria projektu nie są dwiema różnymi dyscyplinami: są to rywalizujące odpowiedzi na to samo pytanie: jak życie powstało i zróżnicowało się na Ziemi? Jeśli naucza się jednego z tych ujęć, to nauczycielom należy zezwolić także uczyć i pozostałych.

Na tym po prostu polega dobra pedagogika. Roger DeHart i Kevin Haley byli tak skutecznymi nauczycielami dlatego, ponieważ pomagali uczniom ważyć świadectwo empiryczne i myśleć krytycznie. Uczyli oni, że nauka naprawdę może być samopoprawialna, jeśli pozwolimy tylko iść za faktami, bez względu na to, gdzie one prowadzą.

Nancy  Pearcey

Przypisy

[1] Przyp. red.: Percival Davis, Dean H. Kenyon, Of Pandas and People. The Central Question of Biological Origins, Haughton Publishing Company, Dallas, Texas 1993.

[2] Przyp. red.: American Civil Liberties Union (Amerykański Związek Wolności Obywatelskich), potężna lewicowa organizacja walcząca z tradycyjnie pojmowaną moralnością i religią (promuje np. aborcję i pełne prawa dla homoseksualistów). Zdaniem aktywistów ACLU wolność nauczania w szkołach publicznych USA istnieje tylko wtedy, gdy wolno nauczać jedynie ewolucjonizmu.

[3] Przyp. red.: W tej sprawie por. artykuł Mieczysława Pajewskiego, Melanizm przemysłowy. Jeszcze jednak bajka ewolucjonistów..., Na Początku... marzec 1999, nr 3, s. 80-86.

[4] Przyp. red.: Por. Mieczysław Pajewski, Stworzenie czy ewolucja?, Wydawnictwo "Duch Czasów", Bielsko-Biała 1992, s. 41-47. Por. też w tym numerze artykuł Johna D. Morrisa, Czy ludzki embrion przechodzi przez zwierzęce stadia?, s. 200-20.

[5] Przyp. red.: prowincja w Kanadzie.

Źródło: Na Początku... lipiec-sierpień 2001, nr 7-8 (144-145), s. 196-199. (Nancy R. Pearcey, Creation Mythology: Defenders of Darwinism resort to suppressing data and teaching outright falsehoods, World Magazine June 24, 2000, vol. 15, no. 25. Za zgodą Autorki z jęz. ang. tłumaczył Kazimierz Jodkowski)

Akcje Dokumentu