Personal tools
You are here: Home Artykuły Dziedzictwo teorii rekapitulacji

Dziedzictwo teorii rekapitulacji

Idee mają swoje konsekwencje, a fałszywe idee wywołują gorzkie konsekwencje. Jednym z naczelnych przykładów tej zasady jest niesławna "teoria rekapitulacji", rozwinięta przez takich filozofów jak Goethe i Robert Chambers, a następnie spopularyzowana w czasach Darwina przez Ernesta Haeckla, niemieckiego ateistę.

Pomysł ten, nazywany przez Haeckla "prawem biogenetycznym", został szeroko rozpowszechniony dzięki jemu eufonicznemu sloganowi, iż "ontogeneza jest rekapitulacją filogenezy", co oznacza, że rozwój embrionalny płodu w łonie matki streszcza w przyspieszonym tempie całą ewolucyjną historię gatunków. Ten dziwaczny pogląd był cytowany przez ewolucjonistów przez ponad sto lat jako jeden z głównych "dowodów" ewolucjonizmu. Darwin ze swej strony zrobił z niego wielki użytek w O powstawaniu gatunków i w O pochodzeniu człowieka.

Mimo to pogląd ten jest zupełnie fałszywy i dzisiaj większość kompetentnych ewolucjonistów o tym wie. Dwóch wiodących neodarwinistów przyznało: "Haeckel fałszywie podał powyższą zasadę ewolucyjną. Ustalono obecnie bez wątpliwości, że ontogeneza nie powtarza filogenezy". [1]

Jeszcze później dr Keith Thompson, profesor biologii na Uniwersytecie w Yale, powiedział: "Jest pewne, że prawo biogenetyczne zostało definitywnie odrzucone. Zostało ono ostatecznie usunięte z podręczników do biologii w latach pięćdziesiątych. Natomiast jako temat poważnych badań przestało się liczyć już w latach dwudziestych". [2]

Na przekór swemu łudzącemu charakterowi pogląd ten zniewolił umysły ewolucjonistów, a wielu ich naśladowców wierzy w niego ciągle nawet dzisiaj.

Poniżej rozważymy pokrótce cztery bardzo ważne, ale i bardzo gorzkie owoce zepsutego drzewa rekapitulacjonizmu.


Standardowa kolumna geologiczna

Zapis skamielin od dawna był uważany za ostateczny dowód ewolucji, gdzie proste formy życia zostały zachowane w starszych, a bardziej skomplikowane w młodszych skałach. Określenie wieku skał opiera się jednak na skamielinach, jakie zawierają, a nie na ich pionowym położeniu w kolejności osadzania się. Wiodący ewolucjoniści przyznają, że jest to rozumowanie na zasadzie błędnego koła.

Oskarżenie, że w określeniu budowy słupów geologicznych dopuszczono się rozumowania na zasadzie błędnego koła jest w pewnym stopniu uzasadnione. [3]

I jest w tym coś z problemu: jeżeli określamy wiek skał na podstawie skamielin, które zawierają, to jak możemy następnie wszystko odwracać i mówić o próbkach zmian ewolucyjnych w czasie w zapisie skamielin. [4]

W ten oto sposób kluczowy "dowód" ewolucji okazuje się być oparty na założeniu ewolucji. W rzeczywistości teistyczni ewolucjoniści przeddarwinowscy i progresywni kreacjoniści wypracowali pożądany porządek skamielin zanim w ogóle odkryto znaczącą ich liczbę, tak że był on w zasadzie użyty jako gotowy dowód, kiedy Darwin zaproponował swoją teorię. Założyli oni, że istniała wrodzona zasada działająca w kosmosie i organizmach żywych, która pobudzała je do ciągłego rozwijania złożoności, i dlatego ten ewolucyjny porządek musi być wszędzie taki sam – w embriologii, morfologii, paleontologii, a nawet w psychologii. W tym stanie rzeczy oczywistym było użycie badań embriologicznych do określenia porządku skamielin.

W czasach Downa teoria rekapitulacji ucieleśniała najlepszy przewodnik biologa w dziedzinie zorganizowania życia na formy mniej i bardziej skomplikowane. [5]

Jeszcze innym ważnym czynnikiem dla podtrzymania teorii rekapitulacji okazało się znalezienie przez morfologów porównawczych, a szczególnie paleontologów, solidnej teoretycznej podstawy dla homologii. Od dawna polegali oni na informacjach ontogenezy porównawczej. [6]

Chociaż do rozwoju standardowej kolumny stratygraficznej (np. kolejności skał w Europie Zachodniej) przyczyniło się wiele innych czynników, to badania embriologiczne były tu prawdopodobnie najważniejsze. Ta standardowa "kolumna geologiczna" znajduje się tylko w podręcznikach, a wszystkie przypuszczalne formy przejściowe są ciągle nieobecne w odnośnych skałach.


Psychoanaliza Freuda

Innym śmiertelnym owocem teorii rekapitulacji był system psychologiczny rozwinięty przez Zygmunta Freuda. Chociaż współcześni psychologowie i psychiatrzy odrzucili większą część tej teorii, to jednak nie ulega wątpliwości, że wszyscy znajdowali się pod głębokim wpływem darwinizmu i całej myśli o zwierzęcym pochodzeniu człowieka. Najświeższe odkrycia niepublikowanych dotąd rękopisów Freuda objawiają, jak bardzo polegał on na rekapitulacjonizmie.

W pracy z roku 1915 Freud udowadnia swe wcześniejsze zaabsorbowanie ewolucjonizmem. Pogrążony w teoriach Darwina i Lamarcka, którzy wierzyli, że cechy nabyte mogą być dziedziczone, Freud doszedł do wniosku, że zaburzenia psychiczne są śladami zachowania stosowanego we wcześniejszych stadiach ewolucyjnych. [7]

Ideą ewolucyjną, na której Freud najbardziej polegał w swym rękopisie, jest maksyma, że "ontogeneza jest rekapitulacją filogenezy", tzn. że rozwój osobniczy streszcza ewolucję całego gatunku. [8]

Całe antychrześcijańskie uderzenie ateistycznego systemu filozoficznego Freuda, prowadzącego do tzw. współczesnej rewolucji seksualnej, może być więc wyprowadzone głównie z pojęcia rekapitulacji.


Współczesny rasizm

Uczucia szowinizmu, nacjonalizmu i rasizmu istniały być może nawet przed wieżą Babel, jednak rasizm osiągnął największą siłę i najwyższy stopień zjadliwości dopiero wówczas, kiedy uzyskał pseudonaukową sankcję ze strony darwinizmu. Ta nowa forma ewolucjonizmu spopularyzowana w Europie Zachodniej i Ameryce w XIX stuleciu, kładąc nacisk na "przetrwanie najlepiej przystosowanych" przyszła oczywiście z pomocą idei konkurencji pomiędzy rasami, dając "wyżej rozwiniętym" rasom ideologiczną podstawę do usuwania "ras dzikich", jak nazywał je Darwin, [9] w "walce o byt".

Darwinizm społeczny, ze swoim podkreślaniem imperializmu i rasizmu, stał się niebywale silny w wieku XIX i na początku XX, a chociaż po drugiej wojnie światowej uległ częściowemu przyćmieniu, to jednak jego tragiczne następstwa ciągle nam towarzyszą. Rasizm dosięgnął zenitu za rządów Hitlera w nazistowskich Niemczech, za co "prawo biogenetyczne" Haeckla ponosi dużą odpowiedzialność.

Rekapitulacja była ulubionym argumentem Haeckla. (...) Haeckel i jego koledzy również odwoływali się do rekapitulacji, aby potwierdzić wyższość rasową białych północnych Europejczyków. (...) Herbert Spencer napisał, że "rysy intelektualne dzikich (...) są rysami powracającymi u dzieci ludzi cywilizowanych". Carl Vogt wyraził to w roku 1864 bardziej dobitnie mówiąc, że "dojrzały Murzyn ma w sobie, jeśli chodzi o talenty intelektualne, coś z natury dziecka (...)". [10]

(Haeckel) stał się jednym z naczelnych niemieckich ideologów rasizmu, nacjonalizmu i imperializmu. [11]

Haeckel i jego koledzy socjaldarwiniści w istocie rozwinęli idee, które miały się stać sednem roszczeń narodowego socjalizmu. [12]

Aby ktoś źle mnie nie zrozumiał: chociaż wszyscy wyżej wymienieni uczeni byli ewolucjonistami, nie wierzyli oni ani w rekapitulacjonizm, ani w rasizm. Cytaty są z konieczności krótkie, jednak nie wypaczają one myśli autorów. To samo wrażenie wywarłoby dostarczenie znacznie większej ilości dokumentacji, gdyby na to pozwalały ramy tego artykułu.


Plaga przerywania ciąży

Najświeższym zastosowaniem teorii rekapitulacji stało się pseudonaukowe usprawiedliwienie straszliwego holokaustu nienarodzonych dzieci, jaki ogarnął świat w ostatnich dziesiątkach lat. Chociaż można podawać wiele osobistych powodów, dla których kobiety decydują się na sztuczne poronienie, a lekarze ich dokonują, to jedynym naukowym czy religijnym usprawiedliwieniem tego faktu mogłoby być stwierdzenie, że płód nie jest jeszcze naprawdę istotą ludzką. Jeżeli jest rzeczywiście człowiekiem, to przerwanie ciąży jest oczywiście okrutnym morderstwem z premedytacją. Dlatego też zwolennicy sztucznych poronień muszą odmawiać płodowi człowieczeństwa...

Ale jedyne nibynaukowe uzasadnienie dla tego poglądu musi być oparte na rekapitulacjonizmie. Oto co mówi uznany felietonista, ustosunkowując się do artykułu wyznającej ewolucję feministki, Ellen Goodman:

Sądzę, że jej wyobrażenia sprowadzają się do tego, że ludzki embrion przechodzi coś w rodzaju całego procesu ewolucji, jak w osławionym powiedzeniu, że "ontogeneza jest rekapitulacją filogenezy". Powiedzenie to zostało już, oczywiście, zdyskredytowane, co jednak nie znaczy jakoby straciło siłę oddziaływania na wyobraźnię wielu współczesnych. Zakładają oni ciągle, że płód ludzki we wczesnych etapach rozwoju jest "niższą" formą życia i prawdopodobnie to właśnie wyrażają oni mówiąc, że "nie jest on w pełni ludzki". [13]

Tego typu argumentacja nie ma rzeczywistej wartości. Niemniej ona właśnie usprawiedliwia rasizm, freudyzm i przerywanie ciąży, i pozwala na standardową interpretację zapisu skamielin. Wszystkie te pomysły, co już wykazaliśmy, zostały oparte głównie na zdyskredytowanym pojęciu dziewiętnastowiecznej pseudonauki, że "ontogeneza jest rekapitulacją filogenezy". Ciągle jeszcze rekapitulacjonizm wypuszcza inne, błędne i szkodliwe pędy. Ograniczone miejsce nie pozwala na rozpatrywanie ich tutaj. Na przykład wiele ze współczesnej kryminologii rozwinęło się z tej samej rekapitulacjonistycznej idei.

Cała szkoła "kryminalnej antropologii" określiła białych złoczyńców jako genetycznie opóźnionych... Urodzeni kryminaliści nie są po prostu chorzy cieleśnie lub umysłowo; są oni dosłownie "cofnięci" do poprzedniego etapu ewolucyjnego. [14]

Nawet sam Stephen Jay Gould, prawdopodobnie najbardziej wpływowy i zdecydowany rzecznik ewolucji bieżącego dziesięciolecia, powiedział w odniesieniu do teorii rekapitulacji: "Zarówno sama teoria, jak i 'hierarchiczne podejście' do klasyfikacji przez nią utorowane, są dzisiaj, lub powinny być martwe". [15]

Kreacjoniści zgadzają się z tym, ale zatroszczyć się całym tragicznym dziedzictwem, jakie pozostawiła po sobie teoria rekapitulacji, powinni wszyscy chrześcijanie. Pomysły te są nie tylko fałszywe, lecz wręcz zgubne dla społeczności ludzkiej.

Henry M. Morris

Przypisy

* Dr Henry Morris jest założycielem i emerytowanym przewodniczącym Instytutu Badań Kreacjonistycznych (ICR) w El Cajon, Kalifornia, USA.

[1] G.G. Simpson and W. Beck, An Introduction to Biology, Harcourt Brace & World, New York 1965, s. 241.

[2] Keith S. Thompson, Ontogeny and Phylogeny Recapitulated, American Scientist, maj/czerwiec 1988, vol. 76, s. 273.

[3] David M. Raup, Geology and Creation, Bulletin of the Field Museum of Natural History, marzec 1983, vol. 54, s. 21.

[4] Niles Eldredge, Time Frames: The Rethinking of Darwinian Evolution and the Theory of Punctuated Equilibrium, Simon and Schuster, New York 1985, s. 52.

[5] Stephen Jay Gould, Dr. Down's Syndrome, Natural History, April 1980, s. 144.

[6] Thompson, dz. cyt., s. 274.

[7] Daniel Goleman, Lost Paper Shows Freud's Effort to Link Analysis and Evolution, New York Times, 10 luty 1987, s. 19.

[8] Tamże, s. 22.

[9] Charles Darwin, The Descent of Man, A.L. Burt, Co., 2nd Ed., New York 1974, s. 178.

[10] Stephen Jay Gould, Racism and Recapitulation, rozdział 27 książki Ever Since Darwin, W.W. Norton & Co., New York 1977, s. 217.

[11] Daniel Gasman, The Scientific Origins of National Socialism: Social Darwinism in Ernst Haeckel and the German Monist League, American Elsevier, New York 1971, s. XVII.

[12] George J. Stein, Biological Science and the Roots of Nazism, American Scientist, Jan./Feb. 1988, vol. 76, s. 56.

[13] Joseph Sobran, The Averted Gaze: Liberalism and Fetal Pain, Human Life Review, Spring 1984, s. 6.

[14] Stephen Jay Gould, Ever Since Darwin, s. 218, 223. Aby nie było nieporozumień — Gould tylko cytuje, a nie używa tej idei.

[15] Gould, Dr Down's Syndrome..., s. 144.

Źródło: Na Początku... lipiec-sierpień 2000, nr 7-8 (131-132), s. 218-224. (Henry M. Morris, The Heritage of the Recapitulation Theory, Acts & Facts September 1988, vol. 17, No. 9, Impacts No. 183. Z jęz. ang. za zgodą Autora tłum. A. Ostrowski. Przedruk z Ducha Czasów, maj/czerwiec 1989, s. 5-6)

Document Actions
« February 2020 »
February
MoTuWeThFrSaSu
12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829