Personal tools
You are here: Home Artykuły Fundamentalne oddziaływania ujawniają większe subtelne dopasowanie

Fundamentalne oddziaływania ujawniają większe subtelne dopasowanie

Zespół austriackich, niemieckich i węgierskich astrofizyków dostarczył ostatnio świadectwa dla argumentu na rzecz boskiego projektu, usuwając krytykę dla argumentu o projekcie, o jakiej wspominałem w książce The Creator and the Cosmos. [1] Badania swoje skoncentrowali na dwu z czterech fundamentalnych oddziaływaniach fizyki:

  • elektromagnetyzmie, który rządzi stopniem, w jakim jądra atomowe wiążą się z elektronami, oraz
  • silnymi oddziaływaniami jądrowymi, rządzącymi stopniem, w jakim protony i neutrony łączą się w jądrach atomów.

Strategia zespołu polegała na konstruowaniu modeli matematycznych dla gwiazd zwanych czerwonymi gigantami, zmieniając (w niewielkim stopniu) wartości stałych silnych oddziaływań jądrowych i oddziaływań elektromagnetycznych. Odkryli oni, że nawet niewielki wzrost lub zmniejszenie powoduje problemy. "Ulepszone" czerwony giganty produkowałyby za mało węgla, za mało tlenu lub za mało tak tlenu, jak i węgla, aby gdziekolwiek we Wszechświecie było możliwe życie. Dokładniej mówiąc, określili oni, że gdyby wartość stałej sprzężenia elektromagnetyzmu była cztery procenty mniejsza lub większa niż obserwowana, życie byłoby niemożliwe. W przypadku stałej sprzężenia silnych oddziaływań jądrowych życie byłoby niemożliwe już przy jej zmianie o 0,5 procenta.

Osiągnięcie tego zespoły pomaga odeprzeć krytykę argumentu na rzecz projektu, jaki przedstawiam w mojej książce [2] i jakiego używają też inni. Dwa lata temu ateistyczny fizyk, Victor Stenger, komentował w czasopiśmie Skeptic, że aby umożliwić długotrwałe funkcjonowanie gwiazd, nie jest konieczne "w ogóle zbyt wielkie subtelne dopasowanie". [3] Wyciągnął on wniosek, że moje twierdzenia na temat subtelnego dopasowania są niepoprawne i dalej, że nie dysponuję żadnym argumentem na rzecz kosmicznego Projektanta.

Sygnalizowane tu nowe osiągnięcie świadczy nie, że mój wniosek o projekcie jest zbyt optymistyczny, ale że jest zbyt umiarkowany. Mogę także dodać, że argument na rzecz boskiego projektu nigdy nie opierał się na tylko jednej lub dwóch cechach Wszechświata.

Omawiane badania pokazują, jak kosmiczne stworzenie można poddać dalszemu testowaniu. Jeśli ateiści mają rację, a chrześcijanie się mylą, im więcej dowiadujemy się o Wszechświecie, tym słabsze powinno się stawać świadectwo przemawiające za kosmicznym projektem. Jednak jeśli to my mamy rację, a mylą się ateiści, poznawanie tajników Wszechświata powinno ujawniać więcej takiego świadectwa i powinno ono być mocniejsze. To ostatnie jest opisem trendu, jaki obserwujemy i jaki dokumentujemy. [4]

Hugh  Ross

Przypisy

[1] H. Oberhummer, A. Csótó, and H. Schlattl, Stellar Production Rates of Carbon and Its Abundance in the Universe, Science 2000, vol. 289, s. 88-90.

[2] Por. Hugh Ross, The Creator and the Cosmos, 2nd ed., Nav Press, Colorado Springs, CO 1995, s. 111-130.

[3] Victor J. Stenger, The Functional Equivalent of God: Looking at the Cosmos and Seeing God, Skeptic 1998, vol. 6, no. 3, s. 91.

[4] Por. Hugh Ross, The Fingerprint of God, 1st ed., Promise Publishing, Orange, CA 1989, s. 119-138; Hugh Ross, Big Bang Refined By Fire, Reasons To Believe, Pasadena, CA 1999, s. 11-30.

Źródło: Na Początku... lipiec-sierpień 2001, nr 7-8 (144-145), s. 230-231. (Hugh Ross, Fundamental Forces Show Greater Fine-Tuning, Connections 2000, vol. 2, No. 4, s. 1; z jęz. ang. za zgodą Autora tłum. Mieczysław Pajewski)

Document Actions
« February 2020 »
February
MoTuWeThFrSaSu
12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829