Personal tools
You are here: Home Artykuły Spór o tautologiczność zasady doboru naturalnego (fragment książki Metodologiczne aspekty kontrowersji ewolucjonizm-kreacjonizm, Realizm. Racjonalność. Relatywizm. t. 35, Wyd. UMCS, Lublin 1998, s. 224-238)

Spór o tautologiczność zasady doboru naturalnego (fragment książki Metodologiczne aspekty kontrowersji ewolucjonizm-kreacjonizm, Realizm. Racjonalność. Relatywizm. t. 35, Wyd. UMCS, Lublin 1998, s. 224-238)

— filed under:

W dalszym ciągu tego rozdziału rozważać będę głównie zarzuty, jakie ewolucjoniści stawiają pretensjom kreacjonistów do naukowości. Jednak i kreacjoniści stawiają zarzuty metodologiczne pod adresem drugiej strony, tyle że ich liczba i różnorodność są znacznie mniejsze. Najważniejszy z nich to zarzut, iż zasada doboru naturalnego ma charakter tautologiczny. [1]


a) Celem teorii ewolucji jest wyjaśnianie adaptacji

Adaptacje są złożonymi strukturami biologicznymi takimi jak oczy, włosy i skrzydła. Kreacjonista William Paley argumentował, że występowanie adaptacji w przyrodzie ożywionej domaga się istnienia inteligentnego projektanta, podobnie jak ewentualnie znaleziony zegarek. [2] Celem teorii ewolucji jest wyjaśnienie ich pojawienia się wskutek procesów naturalnych. [3] Darwin proponował właśnie dobór naturalny jako wyjaśnienie tego faktu. Dobór naturalny był głównym mechanizmem darwinowskiej ewolucji. [4]


b) Zasada doboru naturalnego jako tautologia

W obszernej dyskusji nad tautologicznością zasady doboru naturalnego przez tautologię rozumie się twierdzenie, które jest prawdziwe na mocy jedynie swojej logicznej formy. [5] Twierdzenie tautologiczne jest puste treściowo, nie przynosi żadnej informacji. Wyjaśniając wszystko, niczego w istocie nie wyjaśnia i nie jest falsyfikowalne, gdyż jest zawsze prawdziwe, z definicji. [6] Gdyby zarzut tautologiczności zasady doboru naturalnego był słuszny, naukowość teorii ewolucji stanęłaby pod znakiem zapytania. [7]

Czasami tautologiczność twierdzeń nie jest oczywista. Aby je zdemaskować, należy przeanalizować znaczenia słów, z których są zbudowane. "Dobór naturalny definiowany jest zdaniem Herberta Spencera: 'przeżycie najstosowniejszego'" (survival of the fittest). [8] W późniejszych wydaniach O powstawaniu gatunków Darwin przyjął tę definicję. [9] W tym sformułowaniu teoria przewiduje, że najstosowniejsze organizmy będą miały najwięcej szansy, by przetrwać i wydać w następnym pokoleniu potomstwo, a określa najstosowniejsze organizmy jako te, które pozostawiają najwięcej potomstwa. Wprawdzie potocznie sądzi się, że organizmy najstosowniejsze mają dla przykładu lepiej wykształcone organy, jak oczy czy uszy, [10] nie jest to jednak prawda dla wszystkich przypadków. Czasami korzystne jest, by organizm miał gorzej wykształcone takie organy jak oczy. Ryby posiadające oczy i żyjące w stałych ciemnościach są mniej przystosowane do środowiska, gdyż oczy są szczególnie narażone na urazy. To, jaka cecha jest korzystna, można rozstrzygnąć tylko dla konkretnego organizmu w konkretnym środowisku. Ogólnie można jedynie pozostać na poziomie tautologii: przeżywają te organizmy, które są najstosowniejsze, a najstosowniejsze są te organizmy, które sprawniej wydają na świat potomstwo, czyli które łatwiej przeżywają.

Dobór naturalny tautologicznie definiowało wielu znakomitych ewolucjonistów:

J.B.S. Haldane (1935): "Sformułowanie 'przeżycie najstosowniejszego' jest czymś w rodzaju tautologii. Podobnie jak większość twierdzeń matematycznych. Nic nie szkodzi powiedzieć tę samą prawdę na dwa sposoby".

Ernst Mayr (1963): "Osobniki mające najwięcej potomstwa są z definicji najlepiej przystosowane".

George Gaylord Simpson (1964): "O lepszym przystosowaniu można mówić wtedy, jeśli oznacza to zdolność do płodzenia większej liczby potomstwa. Taką definicją rzeczywiście podają genetycy. Dla laików termin ten może być mylący, gdyż z punktu widzenia genetyki przystosowanie nie ma nic wspólnego ze zdrowiem, siłą, dobrym wyglądem i czymkolwiek poza skutecznością w rozmnażaniu się". [11]

Michael Ruse nazywa zwrot Spencera utrwalony przez Darwina i rozpowszechniony w literaturze biologicznej za "nieszczęśliwą kwalifikację, która doprowadziła bezpośrednio do wszystkich głupich argumentów [ze strony filozofów], że zasada doboru jest tautologiczna" [12] i argumentuje, że można ją sformułować nietautologicznie (o czym niżej). Trudno jednak argumenty filozofów nazywać głupimi, skoro zawinili tu sami biologowie. Ernst Mayr zwrot Spencera uznał za "raczej niefortunny", ale dodał: "Stale usiłowano w następnych latach znaleźć lepszy termin niż dobór naturalny czy przeżycie najstosowniejszego, ale wysiłki te się nie powiodły". [13] Podobnie Caplan winą za zamieszanie wokół naukowości darwinizmu obciąża samych darwinistów. [14] Szarski zaś przyznał, że zwrot Spencera jest tautologią i zaapelował, by go nie używać, gdyż oprócz tego, że jest tautologią, jest streszczeniem nie teorii ewolucji, ale często fałszywego poglądu, iż osobniki najdłużej żyjące płodzą najliczniejsze i najbardziej żywotne potomstwo. [15]

Kiedy Bethell w artykule "Darwin's Mistake" skrytykował dobór naturalny jako tautologię, Gould przyznał mu sporo racji.

Dla większości czynnych naukowców argumentacja Bethella brzmi dziwnie. Jesteśmy zawsze gotowi zaakceptować upadek jakiejś teorii w efekcie pojawienia się nowych danych, ale nie spodziewamy się, by słynna i wpływowa teoria załamała się z powodu logicznego błędu w samym jej sformułowaniu. Każdy naukowiec zajmujący się badaniami empirycznymi ma w sobie choć odrobinę z filistra. Stąd też skłonność do ignorowania filozofii uniwersyteckiej jako zajęcia bezpłodnego. (...) Choć postaram się obalić argumentację Bethella, to ubolewam zarazem nad niechęcią naukowców do poważnego analizowania struktury wywodu naukowego. Bethell ma rację, że wiele z tego, co uchodzi za ewolucjonizm, jest pozbawione sensu. [16] Wiele znakomitych teorii uzyskuje spójność dzięki ciągowi wątpliwych metafor i analogii. Bethell trafnie rozpoznał bzdury gromadzące się wokół teorii ewolucji. [17]

John Maynard Smith uważa, że teoria doboru nie jest tautologiczna, ale często ją tak formułowano. [18] Niebezpieczeństwa tautologii w naukach przyrodniczych nie rozumie Singleton, wedle którego "nie wszystkie tautologie są pozbawione sensu; faktycznie wiele logicznych rozumowań ma nieodparty charakter wskutek swojej tautologicznej natury". [19] Singleton ma rację, że tautologie są nieodparte, są bowiem zawsze prawdziwe. Jednak tautologie nie niosą żadnej informacji o świecie, niczego nie wyjaśniają, ani nie są testowalne. W naukach przyrodniczych tautologie mogą jedynie pozorować naukę. Najbardziej zdumiewająca jest jednak wypowiedź Waddingtona, która świadczy nie — jak chciał Gould — o niechęci uczonych do rozważania struktury wywodu naukowego, ale o tym, że uczony ten strukturę tę przeanalizował i zaakceptował:

Rzecz jasna, największym wkładem Darwina była sugestia, iż ewolucję można wyjaśnić przez dobór naturalny. Teoria doboru naturalnego, początkowo rozważana jako hipoteza wymagająca doświadczalnego czy obserwacyjnego potwierdzenia, okazała się po bliższym zbadaniu tautologią, stwierdzeniem koniecznej, choć uprzednio niedostrzeganej, relacji — że najlepiej przystosowane osobniki w populacji (zdefiniowane jako pozostawiające najwięcej potomstwa) pozostawią najwięcej potomstwa. To w żaden sposób nie umniejsza wielkości osiągnięcia Darwina; dopiero po jasnym sformułowaniu tej zasady biolodzy uświadomili sobie, jak ważnym argumentem jest teoria doboru. [20]

Phillip E. Johnson zauważa, że nie była to wypowiedź w ogniu dyskusji, kiedy czasami formułuje się nieprzemyślane poglądy, ale była to ocena przygotowana wcześniej i przedstawiona w referacie na wielkiej konferencji zorganizowanej przez Uniwersytet Chicago w 1959 roku z okazji setnej rocznicy opublikowania Darwinowskiego O powstawaniu gatunków. Zauważa też sarkastycznie, że żaden z wybitnych obecnych tam autorytetów nie wytłumaczył Waddingtonowi, iż tautologia niczego nie wyjaśnia i dodał: "Jeśli chcę się dowiedzieć, jak ryba może stać się człowiekiem, to nie oświeci mnie stwierdzenie, że organizmy płodzące największą liczbę potomków są tymi, które płodzą największą liczbę potomków". [21]


c) Karl Popper o tautologiczności zasady doboru naturalnego

Do szokującej wypowiedzi Waddingtona nawiązał najgłośniejszy krytyk tautologiczności zasady doboru naturalnego, Karl R. Popper:

Fakt, że teoria doboru naturalnego jest trudna do przetestowania, doprowadził niektórych antydarwinistów, a nawet niektórych wielkich darwinistów, do uznania, że jest ona tautologią. Tautologia taka jak "Wszystkie stoły są stołami" nie jest, oczywiście, testowalna, ani nie ma żadnej mocy wyjaśniającej. Dlatego jest zaskakujące, że niektórzy współcześni darwiniści sami formułują tę teorię w taki sposób, że staje się ona tautologiczna: że te organizmy, które zostawiają więcej potomstwa, zostawiają więcej potomstwa. A C.H. Waddington powiedział gdzieś nawet (i broni tego poglądu w innych miejscach), że 'dobór naturalny (...) okazuje się (...) być tautologią'. Jednakże Waddington przypisuje w tym miejscu tej teorii 'olbrzymią moc (...) wyjaśniania'. Jako że wyjaśniająca moc tautologii jest równa zeru, coś musi być tutaj nie w porządku.

Podobne fragmenty można jeszcze znaleźć w pracach tak wielkich darwinistów jak Ronald Fisher, J.B.S. Haldane, George Gaylord Simpson i inni. [22]

Tautologiczność tej zasady krytykował on dużo wcześniej, w wykładzie pt. "O chmurach i zegarach. Zarys teorii racjonalności i wolności człowieka" (wygłoszonym w Washington University 21 kwietnia 1965 roku) [23] oraz w eseju "Dwa oblicza zdrowego rozsądku" z 1970 roku. [24]

Krytyka Poppera wywołała całą falę publikacji na temat tautologiczności zasady doboru naturalnego. [25] Zarzut ten był bardzo eksploatowany przez kreacjonistów, [26] choć Kitcher zwrócił uwagę, że pochodzi on nie od kreacjonistów, ale od filozofa Poppera, prawnika Macbetha i biologa Petersa. [27] Sam Popper doszedł w końcu do wniosku, że zasadę doboru naturalnego można sformułować nietautologicznie i odwołał swój zarzut:

Zmieniłem zdanie na temat testowalności i logicznego statusu teorii doboru naturalnego; w związku z tym cieszę się, że mam sposobność odwołać to, co powiedziałem wcześniej. (...)

Teoria doboru naturalnego może zostać tak sformułowana, że będzie daleka od tautologii. W tym przypadku będzie ona nie tylko testowalna, ale i nie będzie ściśle uniwersalnie prawdziwa. [28]

Istnieje jednak problem, czy tym samym odwołał swój pogląd, że "teoria doboru naturalnego nie jest testowalną teorią naukową, lecz metafizycznym programem badawczym", [29] gdyż uzasadniając ten pogląd nie odwoływał się do tautologiczności tej teorii, lecz do jej nietestowalności: "Darwinizm jest metafizyką, ponieważ nie jest testowalny". [30]

Nie rozstrzygając intencji Poppera zajmę niżej stanowisko, że teoria ta ma w istocie charakter metafizyczny, ale że jest to metafizyka w dobrym postpozytywistycznym sensie, bo generuje szereg naukowych eksperymentów, twierdzeń i teorii. Jest więc tym, co Popper nazywał metafizycznym programem badawczym.


d) Unikanie tautologii — adaptacja i przeżycie są odmiennymi pojęciami

Zasada doboru naturalnego mówi, że przystosowane organizmy przeżyją. Jeśli adaptacja i przeżycie są synonimami, powstaje tautologia. Uniknąć tautologii można pokazując, że są to pojęcia różne. [31] Jeśli adaptację można obserwować i mierzyć niezależnie od przeżycia, tautologia nie powstaje. Próbę taką podjął Norman Newell:

Adaptacja i przeżycie są odmiennymi pojęciami. Można oszacować porównawczą użyteczność jakiejś cechy w konkretnym kontekście środowiskowym, a sposób, w jaki cecha ta rozpowszechnia się lub zanika w populacji, jest testem ciśnienia doboru naturalnego i miarą adaptacji. [32]

Skoro sposób, w jaki jakaś cecha przeżywa (rozpowszechnia się lub zanika) w populacji, jest miarą adaptacji, to adaptacja i przeżycie nie są odmiennymi pojęciami.

W podobny sposób Futuyma osiąga tautologię: "Dobór naturalny jest jedynie zastąpieniem mniej zdolnych przez bardziej zdolnych. Zdolnych do czego? Do przeżycia i reprodukcji." [33] Zastąpienie w tym kontekście jest tym samym, co przeżywalność.

Robert Chapman daje następującą definicji stosowności (fitness): "Zdolność organizmu do pozostawienia potomstwa przeżywającego w wyższym stopniu zwie się ewolucyjną stosownością." [34] Dobór naturalny ma identyfikować tych, którzy przeżywają. Czyje potomstwo przeżywa? Chapman odpowiada: tych organizmów, które pozostawiają więcej przeżywającego potomstwa.

Z tautologiczną stosownością mamy do czynienia, gdy fitness zdefiniujemy jako przeżywalność, prowadzi to bowiem do tautologiczności doboru naturalnego. Czasami w literaturze przedmiotu znajdujemy tautologiczną stosowność, gdy chce się wykazać, że fitness jest wielkością mierzalną. Przykład znaleźć możemy u Philipa Kitchera:

Można na przykład powiedzieć, że pewna para alleli drastycznie zmniejsza szanse przeżycia. A więc praktycznie rzecz biorąc można parom alleli przypisać wartości selekcyjne. (...) Kiedy możemy wyszczególnić wartości fitness, to dlatego, że można utrzymać stałymi zmienne, od których ogólnie fitness zależy. [35]

Według Kitchera w pewnych warunkach można wyszczególnić wartości fitness na podstawie szans przeżycia. Jednak wartości fitness są całkowicie określone przez mierzenie "wartości przeżycia". Mierzy on fitness mierząc przeżycie. Tautologiczna fitness jest obserwowalna i mierzalna, wydaje się więc mieć naukowy charakter. Jednak prowadzi do tautologiczności zasady doboru naturalnego.

Czasami autorzy wypowiadający się na ten temat zdają się nie rozumieć, o czym piszą. Dobry przykład znaleźć można na poświęconej ewolucji stronie internetowej Uniwersytetu Evansville: "Kreacjoniści często narzekają, że dobór naturalny jest tautologiczny, a przez to nietestowalny. Organizmy, które przeżywają, są najlepiej przystosowane, a organizmy najlepiej przystosowane, to te, które przeżywają. Kiedy używa się zarzutu tautologii przeciwko ewolucjonizmowi, ujawnia to naiwne rozumienie doboru naturalnego i tego, jak on działa. Dobór naturalny nie jest tautologią, ponieważ fitness nie jest zdefiniowana przy pomocy tego, co ewoluuje, ale przy pomocy własności, umożliwiających organizmom przetrwanie i reprodukcję w danym środowisku. Ćmy ubarwione tak, by wtapiały się w tło, mają wyższą fitness, jeśli chodzi o zagrożenie ze strony ptaków, ale ubarwienie ochronne przypuszczalnie nie wyewoluuje, jeśli nie zajdą w populacji odpowiednie mutacje. Możliwość zdefiniowania fitness niezależnie od cech, które ewoluują, ratuje dobór naturalny od tautologiczności". [36] Autor tych słów zgadza się, że twierdzenie "Organizmy, które przeżywają, są najlepiej przystosowane, a organizmy najlepiej przystosowane, to te, które przeżywają" ma charakter tautologiczny. Nie zauważa jednak, że powtórzenie tej samej treści innymi słowami ("fitness nie jest zdefiniowana przy pomocy tego, co ewoluuje, ale przy pomocy własności, umożliwiających organizmom przetrwanie i reprodukcję w danym środowisku") nie może doprowadzić do utraty tej niepożądanej cechy.


e) Unikanie tautologii — partykularna stosowność

Realnym sposobem na uniknięcie zarzutu o tautologiczność doboru naturalnego jest sformułowanie partykularnej definicji stosowności dla pojedynczego przypadku. Raz stosownością będzie ubarwienie ochronne, innym razem duża szybkość, a jeszcze innym — niewielkie rozmiary albo agresywne zachowanie się. Niemal wszystko może być użyte w partykularnej definicji fitness.

Definicje takie nie prowadzą do tautologii. Partykularnie zdefiniowana fitness jest mierzalna, testowalna, nietautologiczna i wyjaśnia pojawienie się cechy, której dotyczy. Dobry przykład znajdujemy u Kitchera:

Przyrodnicy mogą obserwować drapieżniki w akcji. Mogą oni zarejestrować odpowiednie liczby pochwyconych dobrze zamaskowanych ciem i tych, które wyróżniają się ze swego otoczenia. Ponadto mogą oni eliminować inne możliwe powody różnicowego sukcesu reprodukcyjnego. Na przykład można wykazać, że ubarwienie ochronne nie wpływa na płodność, przeżywalność larw czy zdolność do parzenia się. W ten sposób potwierdzają myśl, że sukces ten jest wynikiem ochrony dostarczonej przez ubarwienie ochronne. [37]

Stosowność jest tu zdefiniowana jako ubarwienie ochronne. Mimo tego, że jest ono mierzalne, testowalne, nietautologiczne i wyjaśniające, nie można go zastosować do większości innych organizmów i środowisk. Jest fałszywe dla przypadku ogólnego.

Widać to również na przykładzie podanym przez Futuymę. Gdy kolonia bakterii wskutek mutacji osiągnęła odporność (czyli przeżywalność) na antybiotyk streptomycynę, to "jeśli bakterie zetkną się ze streptomycyną, mutacja ma wyraźnie adaptacyjny charakter; jeśli nie się nie zetkną, nie ma tego charakteru". [38] Tu Futuyma używa dwu różnych partykularnych definicji tego, co przystosowawcze: jednego w przypadku, gdy bakterie zetkną się ze streptomycyną, a innego, jeśli się nie zetkną.

Partykularne definicje stosowności mają naukowy charakter (nie są tautologiczne, wyjaśniają, mogą być stestowane i są prawdziwe dla konkretnego przypadku). Mają jednak dwie podstawowe wady: są fałszywe dla ogólnego przypadku i nie unifikują rozumienia przyrody, co miało być zaletą ogólnej zasady doboru naturalnego. Niektórzy twierdzą, że nie sposób zdefiniować ogólnie doboru naturalnego: "Dobór naturalny można zdefiniować jedynie w kontekście jakiegoś organizmu, cechy i komponentu środowiskowego". [39] Inni, jak Gould, twierdzą to samo, ale niepoprawnie sądzą, że stanowi to niezależne kryterium dostosowania.

Niezależnym kryterium dostosowania jest dla Darwina "ulepszenie w budowie czy funkcjonowaniu", ale "ulepszenie" nie w sensie kosmicznym, w jakim chciano je rozumieć w Wielkiej Brytanii jego czasów. Dla Darwina "ulepszony" oznaczało jedynie "lepiej zbudowany czy funkcjonujący ze względu na bezpośrednie, lokalne środowisko". Środowiska lokalne zmieniają się nieustannie: stają się chłodniejsze lub cieplejsze, wilgotniejsze lub suchsze, bardziej trawiaste albo bardziej zalesione. Ewolucja wskutek doboru naturalnego to nic innego jak podążanie za tymi zmianami środowiska dzięki większej przeżywalności organizmów lepiej przystosowanych. (...) Jeżeli teoria doboru naturalnego zawiera niezależne kryterium dostosowania, nie jest tautologią. [40]

Gould argumentuje więc, że w każdym konkretnym środowisku lokalnym można ustalić, czym jest dostosowanie, ale wyciąga z tego — niepoprawnie — wniosek, że ogólna teoria doboru naturalnego zawiera ogólne niezależne kryterium dostosowania.


f) Unikanie tautologii — metafizyka

Metafizyczny w sensie Popperowskim czyli niefalsyfikowalny empirycznie charakter teoria może osiągnąć na przykład wówczas, gdy można jej zawsze bronić przed niewygodnymi faktami, gdy jest na tyle elastyczna, że można ją dowolnie interpretować. Z metafizyczną fitness mamy do czynie wówczas, gdy obejmuje ona niezliczone czynniki. Stosowność w takim ujęciu jest dużym rozmiarem ciała przydatnym do walki, ale i niewielkim rozmiarem pozwalającym się ukryć. Jest dużą szybkością przydatną dla polowania i ucieczki, ale i powolnością umożliwiającą oszczędność energetyczną. Fitness to geny replikujące się szybciej niż inne geny, ale także geny, które replikują się, gdy jest to potrzebne, by zachować materiał genetyczny. To rozsiewanie milionów nasion, ale także tworzenie tylko kilku wyspecjalizowanych nasion. Wszystko to i wiele innych rzeczy uważa się za fitness, co powoduje, że staje się ona niemierzalną wielkością. Pojęcie to przestaje być empiryczne.

Metafizycznie zdefiniowany dobór naturalny ma postać "Dla każdego organizmu istnieje taki rodzaj dziedzicznej zmiany biologicznej, który zwiększa jego stosowność". Zdanie o strukturze "dla każdego y istnieje takie x, że..." jest niefalsyfikowalne ze względów czysto logicznych.

Oto przykład metafizycznego wyjaśnienia przy pomocy doboru naturalnego:

Pamiętajmy (...), jak nieskończenie skomplikowane i ściśle przystosowane są wzajemne stosunki istot organicznych do siebie i do fizycznych warunków życia, jak więc nieskończenie rozmaite zmiany budowy mogą być korzystne dla każdej istoty przy zmianie warunków życia. Czyż można tedy widząc, że zmiany korzystne dla człowieka niewątpliwie powstawały, uważać za nieprawdopodobne, że w wielu następujących po sobie pokoleniach powstaną jakieś zmiany w pewien sposób korzystne dla każdej istoty organicznej w wielkiej i skomplikowanej walce o życie? Jeżeli zaś tak się dzieje, to czyż możemy wątpić (biorąc pod uwagę, że rodzi się daleko więcej osobników, niż się ich może utrzymać przy życiu), że osobniki mające jakąkolwiek, chociażby drobną przewagę nad innymi będą miały największe widoki przetrwania i pozostawienia potomstwa? Z drugiej strony, możemy być pewni, że zmiana, chociażby w najmniejszym stopniu szkodliwa, musi ulec koniecznie zagładzie. Otóż to utrzymywanie się korzystnych dla osobnika różnic i odmian oraz zagładę szkodliwych nazwałem "doborem naturalnym" lub "przeżyciem najstosowniejszego". [41]

Natura, jeżeli wolno mi w ten sposób uosabiać naturalne zachowanie się, czyli przeżycie form najlepiej przystosowanych, nie dba o cechy widzialne, chyba o tyle tylko, o ile są one korzystne dla istoty organicznej. Może ona oddziaływać na każdy organ wewnętrzny, na każdy odcień różnicy w organizacji, na cały mechanizm życia. [42]

(...) dobór naturalny co dzień, co godzinę na całym świecie zwraca uwagę na wszelką, chociażby najdrobniejszą zmianę, odrzuca to, co złe, zachowuje i gromadzi wszystko, co dobre. Spokojnie i niepostrzeżenie pracuje on wszędzie i zawsze, skoro tylko nadarzy się sposobność, nad udoskonaleniem każdej istoty organicznej w odniesieniu do jej organicznych i nieorganicznych warunków życia. [43]

(...) jeżeli słaby człowiek wiele może zrobić za pomocą sztucznego doboru, nie widzę granicy dla zakresu zmian, dla piękności i nieskończonej złożoności przystosowań wzajemnych zarówno pomiędzy wszystkimi istotami organicznymi, jak i fizycznymi warunkami życia, które na przestrzeni długiego okresu czasu może wytworzyć natura potęgą swojego doboru, to jest przez przeżycie form najbardziej przystosowanych. [44]

Jeżeli wśród zmiennych warunków życia istoty organiczne wykazują indywidualne różnice prawie we wszystkich szczegółach swej organizacji, a sądzę że nie można temu zaprzeczyć, jeżeli z powodu geometrycznego postępu przyrostu występuje w jakimś wieku, w jakiejś porze czy w jakimś roku zacięta walka o byt, czemu z pewnością również zaprzeczyć nie można, to biorąc pod uwagę nieskończoną zawiłość stosunków wszystkich istot organicznych zarówno wzajemnych, jak i odnoszących się do warunków bytowania, zawiłość, która wywołuje nieskończoną różnorodność korzystnych dla organizmu budowy, konstytucji i zwyczajów, byłoby faktem niezmiernie osobliwym, gdyby ani razu nie wytworzyła się chociażby jedna zmiana pożyteczna dla organizmu, w podobny sposób, w jaki powstało tyle zmian korzystnych dla człowieka. A jeżeli występują kiedykolwiek zmiany pożyteczne dla jakiejkolwiek istoty, to z pewnością osobniki odznaczające się nimi będą miały w walce o byt najwięcej szans zachowania się, a wskutek potężnego prawa dziedziczności będą usiłowały one wydać potomstwo mające podobne cechy. Tę zasadę zachowania się, czyli przeżycia najstosowniejszego, nazwałem "doborem naturalnym". Prowadzi ona do udoskonalenia każdej istoty w odniesieniu do jej organicznych i nieorganicznych warunków życia, a stąd w większości wypadków do tego, co musi być uważane jako udoskonalenie organizacji. [45]

Takie przykłady można mnożyć — używając stylu Darwina — w nieskończoność. W podanych wyżej cytatach wyróżniłem te fragmenty, które wskazują na metafizyczny charakter rozumienia doboru naturalnego przez Darwina. Jest on przekonany, że zawsze może pojawić się jakaś korzystna cecha, która faworyzować będzie organizm ją posiadający. Ponieważ cecha ta jest jedną spośród olbrzymiej ilości ("nieskończenie" wielu) możliwych cech i może pojawić się w dowolnej chwili, przekonania tego — oczywiście — nie można sfalsyfikować. Ogólna idea doboru naturalnego ma tu charakter metafizyczny. [46]


g) Unikanie tautologii — pojęcie różnicowego przeżycia

Istnieje jeszcze inny sposób unikania zarzutu o tautologiczność — używanie pojęcia różnicowego przeżycia. Zalety i wady tego podejścia widoczne stają się po przeanalizowaniu przykładu.

Dobór naturalny można zdefiniować po prostu jako różnicową reprodukcję alternatywnych wariantów genetycznych, zdeterminowaną faktem, że niektóre warianty zwiększają szanse przeżycia i reprodukcji ich nosicieli względem nosicieli innych wariantów. [47]

Tego typu definicji można spotkać sporo. [48] Różnicowe przeżycie jest niewątpliwie obserwowanym faktem przyrodniczym. Teorie nabudowane na takich sformułowaniach mają jednak podstawową wadę — nie rozwiązują tego problemu, jaki teoria doboru naturalnego miała rozwiązywać, mianowicie nie wyjaśniają, a nawet nie próbują wyjaśnić faktu adaptacji. Adaptacji nie można wyjaśnić mówiąc "pewne organizmy żyją, niektóre giną, a rezultatem tego jest adaptacja". Różnicowe przeżycie nie identyfikuje tych, którzy przeżywają, dlatego nie mogą posłużyć do wyjaśnienia adaptacji. Sformułowania takie nie wyjaśniają adaptacji, gdyż nie przedstawiają kierunku zmiany, o której mówią. [49] Mogą mieć charakter naukowy, dotyczą obserwowalnych faktów, ale nie wyjaśniają centralnego zagadnienia, dla którego Darwin sformułował swoją teorię ewolucji.

Ponadto tak określona koncepcja doboru naturalnego jest niefalsyfikowalna, dopóki nie powie się, które warianty genetyczne zwiększają szanse przeżycia i reprodukcji. Twierdzenie "istnieje wariant genetyczny, który zwiększa..." z syntaktycznych powodów jest twierdzeniem niefalsyfikowalnym i jest to dokładnie ten sam powód, dla którego niefalsyfikowalne były cytowane twierdzenia Darwina typu "istnieje taki rodzaj dziedzicznej zmiany biologicznej, który zwiększa...". Jeśli jednak skonkretyzujemy, o jaki wariant jakiego organizmu i w jakim środowisku nam chodzi, otrzymamy egzemplifikację w postaci doboru partykularnego. Rozumienie doboru naturalnego jako różnicowego przeżycia jest albo doborem partykularnym, albo ma metafizyczny charakter.

Sformułowań doboru naturalnego opartego na pojęciu różnicowego przeżycia używano często do odparcia zarzutu o tautologiczność:

Ale Darwin nigdy nie wypowiadał się w [tautologiczny] sposób argumentując tylko, iż niektóre odmiany mogły być "korzystne", a inne — "szkodliwe". Rzeczywiście, jeśli definiujemy dobór naturalny jako różnicowy wkład dziedzicznych odmian do następnego pokolenia, wszystkie twierdzenia Darwina na temat doboru będą słuszne, nawet bez odwołania się do "najbardziej stosownego". [50]

Najczęstszą krytyką jest to, że zasada doboru naturalnego jest tautologią. (...) Naszym wnioskiem jest, że krytyka ta jest bez znaczenia, ponieważ oparta jest na semantycznym nieporozumieniu. Przeformułowanie tej zasady na "pewne genetyczne warianty w populacji zmieniają prawdopodobieństwo przeżycia potomków" eliminuje ten problem, gdyż takie stwierdzenie może być sfalsyfikowane. [51]

Niestety, nie może być sfalsyfikowane, gdyż zdanie zaczynające się od słów "pewne genetyczne warianty..." jest zdaniem egzystencjalnym. Falsyfikacja taka jest natomiast możliwa po dokonaniu uszczegółowień, po przeformułowaniu ogólnej zasady doboru naturalnego w zasadę partykularną.


h) Teoria doboru naturalnego jako metafizyczny program badawczy

Czy jednak —jak chcą kreacjoniści — wniosek, że ogólna teoria doboru naturalnego ma metafizyczny charakter, dyskwalifikuje teorię ewolucji? Z punktu widzenia Poppera ten istotny element teorii jako metafizyczny leży poza nauką. Ale Popper nie odmawiał sensowności wszelkiej metafizyce. Niekiedy metafizyka, jego zdaniem, pełni w nauce pożyteczną rolę, dając uczonym szereg heurystycznych pomysłów, jak konkretnie mają uprawiać naukę, jakie hipotezy niższego rzędu wysuwać, jakich obserwowalnych efektów poszukiwać w przyrodzie itd. Wydaje się, że właśnie to mógł on mieć na myśli, gdy napisał: "Doszedłem do wniosku, że darwinizm nie jest testowalną teorią naukową, lecz metafizycznym programem badawczym — możliwym terenem dla testowalnych teorii naukowych". [52] Jego wycofanie się z zarzutu tautologiczności zasady doboru naturalnego — widzieliśmy bowiem, że daje się ona sformułować nietautologicznie — nie musi być równoznaczne z wycofaniem się z poglądu, iż darwinizm jest metafizycznym programem badawczym. Metafizyczność darwinizmu uzasadniał on nietestowalnością, a nie tautologicznością zasady doboru naturalnego. [53] Wprawdzie tautologiczność prowadzi do nietestowalności, ale Popper mógł też widzieć inne niż tautologiczność źródło tej ostatniej cechy.

Ogólna teoria doboru nie ma charakteru empirycznego, jest metafizycznym programem badawczym, generuje jednak tysiące czy dziesiątki tysięcy partykularnych podteorii o empirycznym już charakterze. Niektóre z tych podteorii są dobrze potwierdzone, inne — słabo, a jeszcze inne — w ogóle nie są potwierdzone.

Na rzecz tego przypuszczenia przemawia Popperowska analiza pewnej hipotetycznej sytuacji. Według darwinizmu jeśli na jakiejś planecie istnieją żywa forma spełniająca warunki dziedziczności i zmienności, to dobór naturalny zacznie działać i dokona bogatego urozmaicenia istniejących form. Jednak Popper wrócił uwagę, że darwinizm dopuszcza znalezienie życia (na przykład na Marsie) składającego się tylko z trzech rodzajów bakterii, czy z jednego rodzaju bakterii, a nawet nie znalezienia żadnego życia. Wszystko bowiem zależy od istniejących warunków i cech, jakie umożliwiają tym formom przeżycie. Czy w tej sytuacji darwinizm zostałby obalony (a w konsekwencji: czy jest obalalny empirycznie)? Odpowiedź brzmi "nie", ponieważ darwiniści odpowiedzą, że "te trzy gatunki są jedynymi formami spośród wielu mutacji, które były dostatecznie dostosowane, by przetrwać. To samo powiedzielibyśmy, gdybyśmy odkryli tylko jedną formę (czy wręcz żadnej)". [54] Skoro więc darwinizm nie przewiduje ewolucji odmian, to i jej nie wyjaśnia. A jeśli nie przewiduje i nie wyjaśnia, to nie jest falsyfikowalny. [55]

Jeśli słuszny jest wniosek, że zasada doboru naturalnego jest metafizycznym programem badawczym, to jawi się następujący obraz współczesnej biologii ewolucyjnej. Ogólna teoria doboru nie ma charakteru empirycznego, generuje jednak setki czy tysiące partykularnych podteorii o empirycznym już charakterze. [56] Relację między metafizyczną ogólną teorią doboru naturalnego i empirycznymi podteoriami opartymi na partykularnych pojęciach doboru naturalnego można też widzieć inaczej niż po Popperowsku, na przykład po Kuhnowsku czy według metodologii programów badawczych Lakatosa. Metafizyczny rdzeń współczesnej teorii ewolucyjnej znajdowałby się wewnątrz samej nauki jako jej integralny element.

Diagnozę, że teoria doboru naturalnego ma charakter metafizyczny, potwierdza specyficzny rodzaj jej testowania. Chociaż nie jest ona testowalna empirycznie, jest testowalna teoretycznie. [57]

Kazimierz  Jodkowski

Przypisy

* Prof. dr hab. Kazimierz Jodkowski, Instytut Filozofii Uniwersytetu Zielonogórskiego, Al. Wojska Polskiego 71A, 65-762 Zielona Góra.

** Fragment książki Metodologiczne aspekty kontrowersji ewolucjonizm-kreacjonizm, Realizm. Racjonalność. Relatywizm. t. 35, Wyd. UMCS, Lublin 1998, s. 224-238.

[1] Omawiając zarzuty kreacjonistów w sprawie tautologiczności zasady doboru naturalnego opieram się głównie na następujących pracach: ReMine, Biotic Message..., s. 97-116; Johnson, Darwin on Trial..., s. 15-31, Johnson, Sąd nad Darwinem..., s. 30-49; Gish, Creation Scientists..., s. 38, 50, 53, 55, 58; Bird, The Origin of Species..., vol. II: Philosophy of Science..., s. 87-92.

[2] "Przypuśćmy, że przechodząc przez wrzosowisko potknąłem się nogą o kamień, i że spytano mnie, skąd wziął się ów głaz; być może powiedziałbym, iż gdybym nie wiedział, że jest inaczej, mógłby tam leżeć od zawsze; i zapewne nie byłoby bardzo łatwo wykazać mi absurdalność tej odpowiedzi. Ale przypuśćmy, że znalazłem na ziemi zegarek i że spytano mnie, w jaki sposób ów zegarek trafił w to miejsce; niełatwo byłoby mi wpaść na tę odpowiedź, którą dałem poprzednio, a mianowicie, iż wszystko, co wiem, wskazuje, że zegarek mógł tam być od zawsze. (...) [Ponieważ istnieje różnica między takimi naturalnymi obiektami fizykalnymi jak kamień i takimi zaprojektowanymi i wyprodukowanymi przedmiotami jak zegarek,] ten zegarek musiał mieć wytwórcę: (...) musiał kiedyś istnieć, w takim czy innym miejscu, producent, albo producenci, który ukształtował go dla zadania, jakie dziś rzeczywiście wypełnia; który zaplanował jego konstrukcję i przemyślał jego użycie." (William Paley, Natural Theology — or Evidence of the Existence and Atrributes of the Deity Collected from the Appearances of Nature 1802; cyt. za: Dawkins, Ślepy zegarmistrz..., s. 26).

[3] "Głównym celem jakiejkolwiek teorii ewolucji jest wyjaśnienie adaptacyjnej złożoności, wyjaśnienie tego samego zbioru faktów, których używał Paley jako świadectwa na rzecz Stwórcy" (John Maynard Smith, On Evolution, Edinburgh University Press 1972, s. 82); "Żadnej teorii ewolucyjnej nie można uznać za pomyślną, jeśli nie zawiera ona wyjaśnienia dla adaptacji" (E.C. Minkoff, Evolutionary Biology, Addison-Wesley Publishing Company 1983, s. 171).

[4] "Darwinowski ewolucjonizm wyjaśnił widziany u zwierząt projekt, który tak bardzo zdumiewał Paleya" (David B. Wilson, Shaping Modern Perspectives: Science and Religion in the Age of Darwin, w: Wilson (ed.), Did the Devil..., s. 15 [3-18]).

[5] "Tautologia to zdanie — jak na przykład 'Mój ojciec jest mężczyzną' — które nie zawiera w orzeczniku ('mężczyzna') żadnej informacji, która nie byłaby zawarta już w podmiocie ('ojciec')" (Stephen Jay Gould, Niewczesny pogrzeb Darwina, w: Gould, Niewczesny pogrzeb Darwina..., s. 142-143 [141-149]).

[6] "Tautologii można używać jako definicji, ale nie jako testowalnych twierdzeń naukowych — w twierdzeniu prawdziwym z definicji nie da się niczego przetestować" (Gould, Niewczesny pogrzeb Darwina..., s. 143).

[7] Por. A.L. Caplan, The Nature of Darwinian Explanation: Is Darwinian Evolutionary Theory Scientific?, w: Godfrey (ed.), Scientists Confront Creationism..., s. 25 [24-39].

[8] Gould, Niewczesny pogrzeb Darwina..., s. 142.

[9] Warto jednak pamiętać, że "przeżycie najstosowniejszego" pochodzi z broszury Spencera Theory of Population, którą Spencer opublikował siedem lat przed wydaniem O powstawaniu gatunków (por. Sunderland, Darwin's Enigma..., s. 19). Uwzględniając wspomniane już fakty, że długo przed Darwinem mówiono o ewolucji oraz że ideę doboru naturalnego wyraźnie formułował kreacjonista Edward Blyth w artykułach dla Magazine of Natural History w 1835 i 1837 roku, należy uznać, iż zasługi Darwina, aczkolwiek olbrzymie, nie są tak wielkie, jak to się powszechnie sądzi. Farrington uważa, że to pragnienie sławy spowodowało, że Darwin nie potrafił przyznać się do korzystania z osiągnięć innych: "Żaden czytelnik jednak nie mógłby odgadnąć z pierwszych stron O powstawaniu gatunków, że pochodzenie z modyfikacją miało długą historię, zanim Darwin sięgnął po pióro". Nie ma tam ani słowa o jego dziadku Erazmie, Lamarcku czy o kimkolwiek innym, jak Matthew, który pisał na ten temat w 1831 roku tak: "ci tylko dochodzą do dojrzałości (którzy przeżywają) próbę, jaką przyroda sprawdza ich przystosowanie do jej standardów doskonałości i stosowności, by kontynuować ich rodzaj przez reprodukcję" (Benjamin Farrington, What Darwin Really Said, Schocken Books, New York 1982, s. 110-111).

[10] Por. na przykład zwodniczą wypowiedź znakomitego skądinąd biologa: "Uszy i inne elementy żywych organizmów (...) były w toku ewolucji selekcjonowane i doskonalone w procesie doboru naturalnego, opisanego po raz pierwszy przez Karola Darwina w roku 1859. Uszy zachowują swą budowę, a nawet są ulepszane, gdyż osobniki z bardziej sprawnymi uszami łatwiej przeżywają, sprawniej wydają na świat potomstwo i przekazują swe geny kolejnym pokoleniom" (George C. Williams, Światełko mydliczki. O planie i celowości w przyrodzie, Science Masters, Wydawnictwo CiS, Warszawa 1997, s. 10). Nie można jednak ogólnie zadekretować, że każdy bez wyjątku organizm w każdym bez wyjątku środowisku będzie łatwiej przeżywał, jeśli będzie posiadał sprawniejsze uszy czy inne organy.

[11] Wypowiedzi Haldane'a, Mayra i Simpsona podaję za: Johnson, Darwin on Trial..., s. 20; Johnson, Sąd nad Darwinem..., s. 37, który z kolei podaje je za: Macbeth, Darwin Retried. An Appeal to Reason, Dell Publishing Co, Delta Books, New York 1971, s. 63-64 (por. Johnson, Darwin on Trial..., s. 20 i 175, Johnson, Sąd nad Darwinem..., s. 37 i 197). Por. też inną definicję w podobnym duchu: "(...) ewolucja jest rezultatem rywalizacjii zmian środowiskowych działających na zróżnicowaną populację. Populacja jest zawsze zróżnicowana i dlatego jednostki nie są jednakowo dostosowane do środowiska. Dobór naturalny polega na zwiększonej reprodukcji jednostek, u których zmienność doprowadziła do powstania strukturalnych i funkcjonalnych cech, zapewniających im oraz ich potomstwu statystyczną przewagę w adaptacji do zmian środowiskowych i w rywalizacji z jednostkami tego samego i innych gatunków. Relatywnie większa reprodukcja i dziedziczenie zwiększają prawdopodobieństwo, że cechy, które sprzyjają adaptacji, będą zachowane" (Gerald M. Edelman, Przenikliwe powietrze, jasny ogień. O materii umysłu, PIW, Warszawa 1998, s. 65-66; dziękuję Pawłowi Jurewiczowi za informację o definicji Edelmana).

W darwinowskiej teorii doboru naturalnego pojęcie fitness zajmuje centralną pozycję i miało być wskaźnikiem, wyznaczającym kierunek działania doboru. Miało oznaczać stopień stosowności organizmu najlepiej przystosowanego. Na język polski pojęcie to tłumaczy się jako "stosowność", "zdatność", "przystosowanie", "wartość przystosowawcza", "wartość adaptacyjna", "wartość selekcyjna". Czasami też pozostawia się oryginalny termin (por. Paweł Grieb, Pojęcie fitness w genetycznych teoriach ewolucji, w: Czesław Nowiński (red.), Ewolucja biologiczna. Szkice teoretyczne i metodologiczne, Ossolineum, Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław — Warszawa — Kraków — Gdańsk 1974, s. 125-126 [125-137]).

[12] Ruse, Darwinism Defended..., s. 331.

[13] Ernst Mayr, The Growth of Biological Thought: Diversity, Evolution, and Inheritance, The Belknap Press of Harvard University Press 1982, s. 519.

[14] "Niezdolność darwinistów do przekonującego opisania i obronienia ich teorii jako naukowej wiele się przyczyniła przez lata do zdyskredytowania tej teorii w oczach zarówno innych uczonych, jak i ogółu" (Caplan, The Nature of Darwinian Explanation..., s. 25).

[15] Por. Henryk Szarski, Tłumaczenie faktów przez nauki biologiczne oraz indeterminizm ewolucji, Kwartalnik Filozoficzny 2001, t. 29, z. 2, s. 83-84 [81-96].

[16] W oryginale "vacuous", puste, co byłoby lepszym tłumaczeniem niż "pozbawione sensu", skoro mowa o tautologii.

[17] Gould, Niewczesny pogrzeb Darwina..., s. 141-142.

[18] "Dlatego wydaje mi się absurdalne argumentowanie, że teoria ta jest tautologiczna, chociaż chętnie przyznaję, że często ją formułowano tautologicznie" (Maynard Smith, On Evolution..., s. 88).

[19] R. Singleton, Jr., Creationists versus Evolution: A Paradigm of Science and Society Interaction, Perspectives in Biology and Medicine 1987, vol. 30, No, 3, s. 331 [324-344].

[20] Conrad H. Waddington, Evolutionary Adaptation, w: Tax (ed.), Evolution after Darwin..., s. 385 [381-402] (cyt. za: Johnson, Darwin on Trial..., s. 22, Johnson, Sąd nad Darwinem..., s. 38; ostatnie cytowane zdanie, nie najszczęśliwiej przetłumaczone, winno brzmieć: "dopiero wówczas, gdy została ona wyraźnie sformułowana, biologowie mogli uświadomić sobie nadzwyczajną moc tej zasady jako narzędzia wyjaśniania").

[21] Johnson, Darwin on Trial..., s. 22, Johnson, Sąd nad Darwinem..., s. 39.

[22] Karl R. Popper, Natural Selection and Emergence of Mind, Dialectica 1978, vol. 32, s. 344 [339-355] (przedruk. w: Gerard Radnitzky and W.W. Bartley, III (eds.), Evolutionary Epistemology, Rationality, and the Sociology of Knowledge, Open Court, La Salle, Illinois 1987, s. 143-144 [139-155]).

[23] "Rzecz w tym, że darwinizm i dobór naturalny, choć ogromnie ważne, wyjaśniają ewolucję w terminach 'przetrwania najlepiej dostosowanego' (termin Spencera). Nie wydaje się jednak, aby twierdzenie, że 'ci, którzy przetrwali, są najlepiej przystosowani' bardzo różniło się od twierdzenia, że 'ci, którzy przetrwali, są tymi, którzy przetrwali'. Obawiam się bowiem, że nie mamy żadnego innego kryterium stopnia adaptacji jak tylko faktyczne przetrwanie, więc z faktu przetrwania pewnych organizmów musimy wnioskować, że są one najlepiej dostosowane" (Karl R. Popper, Wiedza obiektywna. Ewolucyjna teoria epistemologiczna, Biblioteka Współczesnych Filozofów, PWN, Warszawa 1992, s. 306).

[24] "Głównym problemem teorii ewolucyjnej jest następujące zagadnienie: według tej teorii zwierzęta, którenie są dobrze dostosowane do zmieniającego się wokół nich otoczenia, giną; zatem te, które przetrwały (do określonego momentu), muszą być dobrze dostosowane. To sformułowanie jest bliskie tautologii, ponieważ zwrot 'być chwilowo dobrze przystosowanym' znaczy tyle samo, co 'posiadać te cechy, które umożliwiły przetrwanie do chwili obecnej'. Innymi słowy, spory fragment teorii Darwina nie ma charakteru teorii empirycznej i jest logicznym truizmem" (Popper, Wiedza obiektywna..., s. 98-99).

[25] Por. np. J.G. Ollason, What Is This Stuff Called Fitness?, Biology and Philosophy 1991, vol. 6, s. 81-92; Ronald Brady, Natural Selection and the Criteria by Which a Theory Is Judged, Systematic Zoology 1979, vol. 28, s. 600-621; Ronald Brady, Dogma and Doubt, Biological Journal of the Linnean Society 1981, vol. 17, s. 79-96; Michael Bradie and Mark Gromko, The Status of the Principle of Natural Selection, Nature and System 1981, vol.3, s. 3-12; R.I.M. Dunbar, Adaptation, Fitness, and the Evolutionary Tautology, w: King's College Sociology Group (eds.), Current Problems in Sociobiology, Cambridge University Press, Cambridge 1982, s. 9-28; Costas Krimbas, On Adaptation, Neo-Darwinian Tautology, and Population Fitness, Evolutionary Biology 1984, vol. 17,s. 1-57; Richard Lewontin, Adaptation, Scientific American 1978, vol. 239, s. 212-230; G. Pierce and J.G. Ollason, Eight Reasons Why Optimal Foraging Theory is a Complete Waste of Time, Oikos 1987, vol. 49, s. 111-118; John Endler, Natural Selection in the Wild, Princeton University Press, Princeton 1986; Donn Rosen, Darwin's Demon, Systematic Zoology 1978, vol. 27, s. 370-373; Nicholas Thompson, Toward a Falsifiable Theory of Evolution, Perspectives in Ethology 1981, vol. 4, s. 51-73; Gerhard Wasserman, Testability of the Role of Natural Selection within Theories of Population Genetics and Evolution, The British Journal for the Philosophy of Science 1978, vol. 29, s. 223-242.

[26] Por. np. Gish, Evolution?..., s. 20; Wilder-Smith, The Natural Sciences..., s. 127; Morris, Scientific Creationism..., s. 6-7; Sunderland, Darwin's Enigma..., s. 26-39.

[27] Kitcher (Abusing Science..., s. 56) wymienia następujące pozycje: Karl R. Popper, Conjectures and Refutations, Routledge and Kegan Paul, London 1963; Macbeth, Darwin Retried...; R.H. Peters, Tautology in Evolution and Ecology, American Naturalist 1976, vol. 110, s. 1-12.

[28] Popper, Natural Selection..., s. 345-346.

[29] Karl R. Popper, Unended Quest. An Intellectual Autobiography, Open Court, La Salle and London 1982, s. 151; Karl R. Popper, Nieustanne poszukiwania. Autobiografia intelektualna, Wydawnictwo ZNAK, Kraków 1997, s. 210.

[30] Popper, Unended Quest..., s. 171; Popper, Nieustanne poszukiwania..., s. 238.

[31] "Jeżeli teoria doboru naturalnego zawiera niezależne kryterium dostosowania, nie jest tautologią" (Gould, Niewczesny pogrzeb Darwina..., s. 149).

[32] Newell, Creation and Evolution..., s. 167.

[33] Futuyma, Science on Trial..., s. 211.

[34] Robert H. Chapman, The Evolution of Life, w: Wilson (ed.), Did the Devil..., s. 109 [103-113].

[35] Kitcher, Abusing Science..., s. 20.

[36] http://www2.evansville.edu/evolutionweb/misconceptions2.html#anchor599931

[37] Kitcher, Abusing Science..., s. 59.

[38] Futuyma, Science on Trial..., s. 137-138.

[39] Warren D. Dolphin, A Brief Critical Analysis of Scientific Creationism, w: Wilson (ed.), Did the Devil..., s. 27 [19-36].

[40] Gould, Niewczesny pogrzeb..., s. 149.

[41] Darwin, O powstawaniu gatunków..., s. 85; podkr. moje — KJ.

[42] Darwin, O powstawaniu gatunków..., s. 87; podkr. moje — KJ.

[43] Darwin, O powstawaniu gatunków..., s. 88; podkr. moje — KJ, podkr. kursywą z oryginału.

[44] Darwin, O powstawaniu gatunków..., s. 111; podkr. moje — KJ.

[45] Darwin, O powstawaniu gatunków..., s. 132; podkr. moje — KJ.

[46] Zdaje się, że to właśnie miał na myśli Andrzej Joachimiak, gdy pisał: "Na pytanie bardziej zasadnicze, dlaczego [ewolucja] zachodzi, odpowiedz jest raczej ogólnikowa: bo zaistniały kiedyś jakieś konkretne, wskazane przez autora naciski środowiska. Jeśli nawet wskazane warunki nie miały znaczenia w wykształceniu się danej cechy, to zawsze znajdą się jakieś inne, którym można będzie przypisać decydujące znaczenie. Sprawia to, że hipotezy ewolucyjne budowane w ten sposób są w zasadzie niewywracalne" (Joachimiak, Kwestia doboru..., s. 134-135).

[47] Francisco J. Ayala, Population and Evolutionary Genetics. A Primer, Benjamin/Cummings Publishing Company, Inc. 1982, s. 88.

[48] Por. np.: "Dobór naturalny (...) jest tylko nazwą dla każdej spójnej różnicy przeżycia czy reprodukcji między genetycznie odmiennymi członkami gatunku" (Futuyma, Science on Trial..., s. 116); "W ujęciu Darwinowskim ewolucja jest przeniesieniem zmienności między jednostkami na zmienność między populacjami i gatunkami w czasie i przestrzeni" (Richard C. Lewontin, The Genetic Basis of Evolutionary Change, Columbia University Press 1974, s. 12).

[49] Nie wystarczy też ogólnie wspomnieć o kierunku, ale trzeba go określić. Por. np. "Dobór jest tutaj zdefiniowany jako każdy proces w populacji, który zmienia częstości genów w ukierunkowany sposób [bez mutacji czy imigracji]" (S. Wright, Evolution and the Genetics of Populations. vol. 2: The Theory of Gene Frequencies, University of Chicago Press 1969, s. 28).

[50] Minkoff, Evolutionary Biology..., s. 82.

[51] A. Riddiford and D. Penny, The Scientific Status of Modern Evolutionary Theory, w: J.W. Pollard (ed.), Evolutionary Theory. Paths into the Future, A Wiley-Interscience Publication 1984, s. 33 [1-37].

[52] Popper, Unended Quest..., s. 168; Popper, Nieustanne poszukiwania..., s. 235.

[53] "Darwinizm jest metafizyczny, ponieważ nie jest sprawdzalny" (Popper, Unended Quest..., s. 171; Popper, Nieustanne poszukiwania..., s. 238). Patrz też wcześniejszy cytat z tej książki przytoczony w głównym tekście.

[54] Popper, Unended Quest..., s. 171; Popper, Nieustanne poszukiwania..., s. 239. Zamiast "spośród wielu mutacji" winno być "spośród wielu mutantów".

[55] Za tym, że wycofanie się Poppera z zarzutu tautologiczności zasady doboru naturalnego nie oznacza wycofania się przezeń z kwalifikacji metafizyczności darwinizmu, opowiada się Radosław Kopeć w nieopublikowanej pracy magisterskiej pt. Karl R. Popper o naukowości darwinizmu, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, Lublin 1997.

[56] Nie chcę sprawiać wrażenia, że wypowiadając się po Popperowsku mam dokładnie na myśli to, o czym pisał Popper. Popper uważał, że darwinizm jako metafizyczny program badawczy generuje jedynie hipotezy na temat niewielkich zmian ewolucyjnych: "Jakkolwiek bowiem możemy wyjaśnić konkretne zaćmienie poprzez przewidzenie go, nie możemy przewidzieć ani wyjaśnić żadnej zmiany ewolucyjnej (być może z wyjątkiem pewnych zmian w populacji genów w ramach jednego gatunku); możemy co najwyżej powiedzieć, że jeżeli nie jest to mała zmiana, musiały wystąpić pewne pośrednie kroki — jest to ważna wskazówka do badań, czyli program badawczy" (Popper, Unended Quest..., s. 172-173; Popper, Nieustanne poszukiwania..., s. 241). Popper podejrzewał, że gradualizm był jedynym przewidywaniem darwinizmu (por. Popper, Unended Quest..., s. 172; Popper, Nieustanne poszukiwania..., s. 241). Nie przekreślając tej funkcji wspomnianego metafizycznego programu badawczego, mam na myśli raczej to, że ogólna i metafizyczna zasada doboru naturalnego generuje tysiące empirycznych hipotez dotyczących konkretnych przypadków pojawienia się organizmów bardziej stosownych (ptaków o odpowiednim kształcie dzioba, szybkich wilków, kwiatów wydzielających sok poszukiwany przez owady, bezskrzydłych owadów na wietrznych wyspach itd. itd.).

O istnieniu podteorii powiązanych z ogólną teorią ewolucji mówi się w literaturze przedmiotu (por. np. A.L. Caplan, Testability, Disreputability, and the Structure of the Modern Synthetic Theory of Evolution, Erkenntnis 1978, vol. 13, s. 261-278; R.W. Lewis, Evolution: A System of Theories, Perspectives in Biology and Medicine 1980, vol. 23, s. 551-572; J. Tuomi, Structure and Dynamics of Darwinian Evolutionary Theory, Systematic Zoology 1981, vol. 30, s. 22-31). Jednak autorzy ci nie negują naukowego charakteru samej ogólnej teorii ewolucji, a przez podteorię rozumieją taką teorię, która jest zgodna z nadteorią i która dodaje do tej ostatniej swoiste postulaty umożliwiające zastosowanie owej nadteorii w jakimś szczególnym ograniczonym zakresie. W tym sensie podteoriami teorii wspólnoty pochodzenia mogą być teorie występujące w paleontologii, anatomii porównawczej, taksonomii i w teorii geograficznego rozmieszczenia gatunków.

[57] Zagadnienie to omawiam pod koniec tego Rozdziału (patrz s. 378-379).

Źródło: fragment tekstu Kazimierz Jodkowski, "Niewspółmierność. Studium przypadku: kontrowersja ewolucjonizm-kreacjonizm" http://www.jodkowski.pl/rodzina_html/teksty/niewspolmiernosc.htm

Document Actions
« February 2020 »
February
MoTuWeThFrSaSu
12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829