Personal tools
You are here: Home Artykuły Krytyka ewolucji w Watykanie

Krytyka ewolucji w Watykanie

W dniach 23-24 maja w Watykanie odbył się Jubileusz Ludzi Nauki zorganizowany w formie konferencji na temat stosunku między wiarą a nauką. Po otwarciu sesji przez kard. Paula Pouparda, przewodniczącego Papieskiej Rady do spraw Kultury, pierwszy referat wygłosił prof. Josef Seifert z Międzynarodowej Akademii Filozofii z Liechtensteinu pt. "Filozofia i nauka w kontekście współczesnej kultury". Referat ten nadał ton całej sesji, bo prawie wszyscy się do niego odwoływali i był szeroko dyskutowany, skrytykował bowiem teorię ewolucji.

Referat prof. Seiferta nosi podtytuł "Cywilizacja życia oparta o obraz człowieka jako osoby w odróżnieniu od cywilizacji śmierci opartej o obraz człowieka jako produktu przypadku i materii" (tekst angielski referatu otrzymałem drogą prywatną z Rzymu). Autor wyszedł w swym referacie od stwierdzenia, że cywilizacja śmierci, z takimi zjawiskami jak Auschwitz i Gułag oraz z zabijanie niechcianych, nienarodzonych, chorych i starych, oparta jest na wizji człowieka i świata wywodzących się z przypadkowych procesów materialnych, podczas gdy cywilizacja życia musi opierać się na wizji człowieka stworzonego, by służył Bogu i poznawał Go dążąc do wartości duchowych, prawdy, piękna i dobra.

Seifert zwraca uwagę na starożytne rozróżnianie "opinii" od "wiedzy" i ubolewa, że w dzisiejszej nauce granica ta jest zacierana, przedstawiane są nam bowiem opinie jako fakty naukowe. Przykładem jest tu teoria ewolucji czy teoria Wielkiego Wybuchu. Szczególnie teoria ewolucji jest błędną opinią filozoficzną, której naucza się jako naukowo udokumentowanego faktu.

Według Seiferta teoria ewolucji przedstawiana jest w trojakiej postaci: 1) jako czysto materialistyczna przypadkowa sekwencja zmian od martwej materii do istot żywych, roślin, zwierząt i wreszcie człowieka; 2) jako naturalna sekwencja zmian podobnie jak w punkcie 1), ale z opieką Boga Stwórcy, który czuwa nad przypadkowością zmian, aby biegły w zamierzony przez Niego kierunku; 3) jako proces naturalny, dający przekształcenia form żywych w zakreślonych ramach, np. w ramach rodzaju (w ekstremalnej wersji od ameby i owada, do słonia i małpoluda), z interwencją Stwórcy co najmniej na etapie powstania życia i powstania człowieka. Zezwolenia Kościoła na rozważanie teorii ewolucji dotyczą wyłącznie postaci 3).

Postacie 1) i 2) teorii ewolucji zakładają matematycznie nieprawdopodobne zdarzenia, powstanie życia i człowieka. Formy żywe są wyżej zorganizowane i podlegają innym prawom niż ciała martwe (są zdolne do negatywnej entropii). Również przeskok od małpy do człowieka nie tylko jest nieprawdopodobny (równoczesne przypadkowe pojawienie się mężczyzny i kobiety), ale i wyłonienie się z biologicznej struktury mózgu ludzkiej świadomości (woli, inicjatywy, percepcji, odczuwania piękna) jako zjawiska wtórnego wobec mózgu jest niemożliwością. Pisał o tym Jan Paweł II w swym posłaniu do Papieskiej Akademii Nauk z 22.X.1996 r. (sprawa odrzucenia emergencji — omówiona przeze mnie w OwK-20, XII.1996). Ludzka świadomość posiada własną osobę jako podmiot. "Ja widzę". "Ja rozumiem". "Ja odczuwam". Ta świadomość jest prosta, wyłączna, niepodzielna. Żadna materialna rzecz nie jest niepodzielna. Akt ludzki, np. obietnica, nie może być identyfikowany lub determinowany przez procesy materialne czy organiczne. Zostaliśmy obdarowani pewną esencją wolności od materii, rzeczywiście istniejącą w nas.

Postać 3) teorii ewolucji posiada niewielki zakres bazy dokumentacyjnej w postaci np. ras psów uzyskiwanych w hodowli z naturalnych populacji wilków i hien, ale dla swej wersji ekstremalnej brakuje jej jakichkolwiek dowodów. Wszelkie formy pośrednie, których brakowało Darwinowi, nadal brakuje paleontologom, co interpretuje się jako wyginięcie i zatarcie śladów przez czas, mamy więc tu do czynienia z opinią, a nie wiedzą. [Od siebie dodam, że rasy hodowlane są genetycznie uboższe od form dzikich, mają tylko wyselekcjonowane geny, podczas gdy ewolucja od ameby do słonia wymagałaby wzrostu informacji genetycznej.]

W gruncie rzeczy jedynym sensem istnienia teorii ewolucji jest jej postać 1), wymyślona jako alternatywa dla Stworzenia. Jeżeli Bóg stwarza przez ewolucję, to po co miałby stosować metodę ciągłych prób i błędów?

Prof. Seifert bardzo naraził się uczestnikowi spotkania, ks. prof. Michałowi Hellerowi, dla którego fundamentalna krytyka teorii ewolucji to teza nie do pogodzenia z naukowym punktem widzenia (Wiadomości KAI 1.VI.2000). Przemawiał po Seifercie. Określił jego referat jako "wręcz antynaukowy: zwalczał teorię ewolucji, więc jeśli pójdziemy w tym kierunku, to jesteśmy przed czasami Galileusza, nieczegośmy się nie nauczyli" (Wiadomości KAI 25.V.2000). Zapewnienia ks. Hellera (Wiadomości KAI 1.VI.2000) w rodzaju: "Ewolucja wyposażyła nas w takie a nie inne mózgi, w takie a nie inne zdolności. Te zdolności są wynikiem działania doboru naturalnego, któremu nasi przodkowie byli poddani, zwyciężając w walce o byt", to czysty darwinizm, to nie nauka, ale ateistyczna filozofia, usprawiedliwiająca "walkę o byt" w gospodarce, w kontaktach międzyludzkich, w polityce. Ks. Heller twierdzi, że być może jesteśmy ubocznym produktem jakichś nieznanych praw fizyki. Dodajmy, że uważa on, iż "jeśli ktoś zajmuje się duszpasterstwem, to musi myśleć tak, jak w większości myślą jego owieczki". Może więc gdy wreszcie dowie się, że większość owieczek odrzuca darwinizm i wierzy w stworzenie, to zmieni zdanie. Na razie wykłada swoje mądrości w Papieskiej Akademii Teologicznej i jest członkiem Papieskiej Akademii Nauk. Kiedyż on wreszcie zrozumie, że to teoria ewolucji szybko zmierza do śmietnika historii nauki? Naprawdę nie ma już czym jej podtrzymywać.

Wiadomości KAI szeroko omawiały krytykę Seiferta przez Hellera, ale o treści wystąpienia Seiferta nie podały ani słowa.

Dzisiaj o ewolucji nie wypada już się wypowiadać tylko z pozycji jej obrony. Np. dziennik USA Today (4.VII.2000) zamieszcza dwugłos, w którym jeden autor broni ewolucji, a drugi krytykuje, nazywając ją religią. Zarzuca Narodowej Akademii Nauk w USA, że jej 517 naukowców, w tym 72% ateistów, uznaje wszystkie teorie za tymczasowe z wyjątkiem teorii ewolucji.

Na zielonogórskiej WSP odbyła się 7-9.IX. br. konferencja filozoficzna na temat ewolucji. Referaty i wypowiedzi w dyskusji mieli zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy teorii ewolucji. Monopol ewolucjonistów wyraźnie się kończy.

Maciej  Giertych

Przypisy

Źródło: Na Początku... styczeń-marzec 2001, nr 1-3 (138-140), s. 27-31. (Oryginał: Opoka w Kraju wrzesień 2000, nr 35 (56), s. 9-10; przedruk za zgodą Autora.)

Document Actions
« February 2020 »
February
MoTuWeThFrSaSu
12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829